• za co można być wdzięcznym

Gdyby 5 lat temu ktoś kazał mi wypisać 21 rzeczy, za które jestem wdzięczna losowi, to pewnie zapytałabym, skąd u licha mam aż tyle ich wytrzasnąć. W momencie, w którym jestem dzisiaj, choć zdecydowanie mam więcej problemów niż wtedy, myślę sobie, jak ja mam wybrać ich tylko 26. Ale ok, jakiś urodzinowy tekst musi być! Kto wie, może Was w ten sposób zachęcę do spojrzenia na swoje życie przychylniejszym okiem?

Jestem wdzięczna za:

#1 Mojego Męża

Nie jestem fanką wielkiego uzewnętrzniania się uczuciowo w internecie, ale muszę powiedzieć, że to jest człowiek, którego nie wymieniłabym nigdy na nikogo innego. Ludzie lubią mówić, że nam się trafiło. Nie, nic nam się nie trafiło. Spodobaliśmy się sobie, podjęliśmy pewne decyzje (i podejmujemy nadal) i jesteśmy razem. Jedno drugiemu na głowę nie spadło z nieba. Nasz związek to ogromna praca każdego nad sobą z osobna i nad naszą małą wspólnotą, ale też ogromna miłość, oddanie, zaufanie, zrozumienie i przede wszystkim wzajemna akceptacja. A do tego dostałam w pakiecie akceptujących teściów i szwagra! Nie wszyscy mają to szczęście, dlatego tym bardziej to doceniam.

#2 To, że mogłam studiować

O, to jest ważny punkt. Szczerze Wam mówię, że to jest rzecz, która przyszła mi do głowy druga z kolei. Jest tyle powodów, dla których jestem za to wdzięczna! Przede wszystkim wykształcenie zawsze było dla mnie ważne. Ale nie dla tego papierka, bo sam papierek nie jest nic wart. Nie jest tak, że wszystko ze studiów pamiętam, bo absolutnie nie. Najważniejsze rzeczy – owszem. Na studiach jednak człowiek uczy się wielu rzeczy, nie tylko tego, co tam piszą w tekstach wielcy naukowcy. Ogromną zaletą studiowania (choć nie wiem czy na wszystkich kierunkach) jest nauczenie się dyskusji w oparciu o logiczną argumentację. W tej chwili nie tracę czasu na dyskusje, w których nie ma logicznych argumentów. Jeśli argumentem jest „bo tak” albo coś emocjonalnego, to ja wysiadam. 😉 Poza tym po socjologii tak bardzo inaczej patrzy się na zachowania ludzi, na pewne reguły, którymi rządzą się grupy ludzkie albo na przykład na religię czy subkultury. Nastała moda na mówienie, że nikt nie musi iść na studia i że może nie warto. Jasne, jeśli Cię to w ogóle nie kręci, to nie idź, mamy za dużo studentów. Jednak jeśli czujesz, że to wiele wniesie do Twojego życia, to nie rezygnuj.

#3 Dach nad głową

Mało dach nad głową! Mam też grzejniki. Ludziom czasami tak w życiu wychodzi, że tracą dom. Zwykliśmy patrzeć na bezdomnych z obrzydzeniem, ale wiecie co? To a propos punktu 2. Czytałam na studiach historię faceta, który wyszedł z więzienia i żona nie chciała go przyjąć do domu. Jasne, miała do tego prawo, on popełnił jakieś przestępstwo, więc to wszystko są konsekwencje. Zwróciłam po prostu wtedy uwagę na to, że wszyscy tak lubimy się wybielać, a tak małą wagę przywiązujemy do wybaczania innym. Długa dygresja i temat na długą dyskusję, bo to wszystko jest bardzo niejednoznaczne. Jednak skoro tak bardzo lubimy widzieć świat jako czarno-biały, to czarno na białym sytuacja osoby, która ma dach nad głową, choćby to była 25-metrowa wynajmowana kawalerka, jest o niebo lepsza od takiej, która mieszka w pustostanie, schronisku albo w ogóle pod mostem.

#4 To, że mam do kogo zwrócić się o pomoc w razie potrzeby

To jest cudne poczucie, naprawdę. Mogę poprosić o wsparcie kogoś z rodziny albo kogoś przyjaciół. Po prostu czuję, że nie zginę, gdyby coś złego się stało.

#5 To, że udało mi się wypracować kilka autentycznych relacji

Zawsze byłam raczej introwertyczna i pewnie przez to znajomych mam mniej. Jednak bardzo cenię sobie te relacje, które udało mi się wypracować. Chodzi mi tu oczywiście o osoby, które sobie wybrałam, a nie te z rodziny. Jest kilka osób, z którymi relacje mam jak skała i kilka, z którymi jestem na dobrej drodze. 🙂 Nigdy nie zamieniłabym tych szczerych, niewymuszonych i pełnych wsparcia relacji na tabun byle jakich. Nie oszukujmy się, im więcej osób, tym trudniej znaleźć na nie czas.

#6 Bieżącą wodę w kranie

za co można być wdzięcznym

Kolejna oczywista-nieoczywista rzecz. Wiecie ile czasu ludzie mieszkający w miejscach, gdzie nie ma dostępu do świeżej wody, muszą iść, żeby ją zdobyć? Cały dzień. To nie jest ściema, pogrzebcie sobie w sieci. A my świeżą wodę lejemy na siebie litrami podczas porannego prysznica. Przy tej okazji serdecznie zachęcam do zakręcania wody na czas szczotkowania zębów i namydlania się. Serio, ona nie musi lecieć cały czas.

#7 Możliwość wygospodarowania paru groszy na przyjemności

Jak wiadomo, apetyt wzrasta w miarę jedzenia. Toteż jeśli kogoś stać na codzienne kawki i obiadki na mieście to ich nie docenia. Mnie nie stać na codzienne, ale na od-czasu-do-czasu, stać. I bardzo to doceniam. Podobnie fakt, że od czasu do czasu mogę iść do kina czy do teatru. Naprawdę nie każdego na te przyjemności stać. Ludzie, którzy ledwo wiążą koniec z końcem nie lecą po kawkę do kawiarnianej sieciówki, tylko do dyskontu, żeby tam kupić najtańszą rozpuszczałkę albo kupują słynne Sido. Nie mówiąc już o ludziach, którzy dla nas tę kawę zbierają w warunkach zupełnie przeciwnych do sprawiedliwego handlu.

#8 Trudne wydarzenia (niekiedy ciągnące się – nawet do tej pory)

Ciekawe, nie? Być wdzięcznym za trudności. Daleka jestem od mówienia, że ojojoj, w moich czasach, to było ciężkie dzieciństwo, teraz te dzieciaki tylko w komputerach (chociaż nie rozumiem dlaczego trzepaki opustoszały), a potem takie roszczeniowe wyrastają, ojojoj. Uważam jednak, że im wcześniej człowiek napotka na swojej drodze trudności, tym lepiej będzie przystosowany do życia. Nie mówimy tu o patologii, bo ona może skutkować co najwyżej zaburzeniami psychicznymi, ale o takich zwyczajnych życiowych trudnościach. Uważam, że nie powinno się za wszelką cenę chronić dzieci przed poznaniem życia. Zwłaszcza, że czasami ta cena jest bardzo wysoka. Najlepsza nauka zawsze jest przez doświadczenie. 🙂

#9 Świadomość ekologiczno-zwierzakową

Strasznie się cieszę, że ta świadomość się rozrasta ogólnie, ale też cieszę się, że wykształciła się we mnie samej. Nigdy nie trafiało do mnie jedzenie mięsa – teraz w końcu mogę wprost powiedzieć, że go nie jem. Choć ciągle części ludzie muszę tłumaczyć, że zupki na mięsku też nie zjem. 😉 Bardzo mi się podoba też to, że kosmetyki testowane na zwierzętach stają się passe, że świat się pod tym kątem bardzo zmienia. Podobnie jak cieszy mnie, że coraz powszechniejsze stają się odnawialne źródła energii. Przykro mi tylko, że Polska ciągle jest gdzieś daleko w tyle pod tym kątem. Dobrze, że chociaż oddolnie coś się dzieje.

#10 Ciepłe ubrania i buty na zimę

za co można być wdzięcznym

Chyba rozumiecie już mój punkt widzenia, jeśli chodzi o takie rzeczy? Zbyt wielu ludzi na świecie umiera z zimna, by nie doceniać ciepłych butów, kurtek, koców, kołder i centralnego ogrzewania

#11 Kraj, który nie jest w stanie wojny

Zobaczcie, co przeżywają ci biedni ludzie z Bliskiego Wschodu. Poczytajcie o Kotle Bałkańskim. Idźcie do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku albo do Muzeum Powstania Warszawskiego. Wojna to największe zło ludzkości. W Polsce może politycznie nie dzieje się najlepiej, ale jak na razie żadnego konfliktu zbrojnego tu nie ma. Za to po prostu trzeba być wdzięcznym. Do tekstu o faktach na mój temat możecie sobie dopisać pacyfizm. 🙂

#12 To, że oduczyłam się oglądać telewizję

I mam dzięki temu więcej czasu, a także nie zaśmiecam głowy bzdurami. Teraz czas na ograniczenie Social Mediów! 😀

#13 Książki i biblioteki

O rozwojowych już pisałam, ale ja ogólnie kocham książki. Najbardziej cieszy mnie to, że mogę je czytać w dowolnych ilościach, dzięki istnieniu bibliotek.

#14 Malarstwo, rzeźbę i architekturę

A propos wojen. Mimo tego, że tak wiele ich było, to całkiem sporo dzieł się zachowało. Widocznie ludzkość kocha sztukę. 🙂

#15 Prostsze niż kiedykolwiek wcześniej w historii podróżowanie i odbyte do tej pory podróże

za co można być wdzięcznym

Samochody, metro, samoloty… Łatwość w podróżowaniu 100 lat temu nie do pomyślenia. Dzięki kamerom, aparatom, internetowi i telewizji od dawna wiemy jak wygląda świat. W tej chwili przelecenie się przez pół globu to kwestia kilkunastu godzin (no i paru tysięcy złotych). Podróże w obrębie kontynentu są wręcz śmiesznie tanie i szybkie. Nie umiem oddać słowami, jak bardzo jestem wdzięczna za to, że żyję w czasach tak niesamowitego postępu. Dzięki temu mogę wzruszyć się na widok Słoneczników albo kolumny z Partenonu.

#16 Internet i urządzenia do komunikacji

O rany, to jest kolejny kosmos. Być może dla ludzi młodszych ode mnie o 10 i więcej lat to jest absolutna oczywistość. Ale dla mnie to jest po prostu coś cudownego, bo jestem jeszcze z tych, którzy pamiętają łączenie się z internetem przez linię telefoniczną – drogie to było wtedy jak nie wiem! Umawianie się z ludźmi na spotkania nigdy nie było prostsze. Utrzymywanie kontaktu z ludźmi, którzy mieszkają daleko od nas, nawet w innym kraju – podobnie. Nie mówiąc nawet o wszystkich inspiracjach, które gdzieś tam siedzą i czekają, by je odkryć, przepisach, o całej wiedzy, filmach i muzyce…  A teraz do tego wszystkiego mamy internet w telefonie! Oczywiście i za tym stoją pewne zagrożenia, ale w samym zamyśle jest to wspaniałe.

#17 Feminizm

Oj tak. Gdyby nie feminizm to wszystkie siedziałybyśmy w domach i musiałybyśmy prosić swoich mężów lub ojców o pozwolenie na cokolwiek. Nie czytałybyśmy sobie blogasków, tylko całymi dniami latałybyśmy ze ścierą. Nie mogłybyśmy się rozwodzić z mężami-żonobijcami albo alkoholikami. Nie mogłybyśmy nawet nosić spodni. Nie mogłybyśmy pracować i zarabiać na siebie, a zamiast tego rodziłybyśmy po kilkanaścioro dzieci. Czasami spotykam się z potwornie negatywnymi komentarzami na temat feminizmu ze strony kobiet. Wtedy jest mi po prostu przykro, bo nie rozumieć i nie doceniać tego, co dla nas zrobiły sufrażystki i późniejsze feministki, jak bardzo się poświęciły dla wolności kobiet, to jest po prostu głupie. Powiedziałam to.

#18 Wariacką kolekcję kubków (zupełnie nie minimalistyczną)

Nie jest ona strasznie duża, ale kubki nie mieszczą mi się na przeznaczonej dla nich półce. Nie wyrzucę żadnego, dopóki nie odpadnie mu ucho. 😀 Czasem słyszę teksty o tym, że powinnam wyrzucić wyszczerbiony kubek, bo to nieestetyczne i lepiej by mi się piło z gładkiego. Ale kiedy ja lubię te moje sentymentalne kubki i właśnie dobrze mi się pije z tych szczerbatków! 🙂

#19 Cztery pory roku

za co można być wdzięcznym

I piszę to, gdy za oknem leje i tylko marzę o kawie. Właściwie to nie wiem, dlaczego marzę, idę po nią w tej chwili! Ale tak, uważam, że obserwowanie tego cyklu życia w przyrodzie jest niesamowite. Co prawda, trochę się u nas rozjechały te pory roku, ale jeszcze nieco go widać. W tej chwili przyroda zasypia samoczynnie, zimą wszystko się regeneruje pod białą pierzynką (jeśli mamy szczęście), by wiosną wybuchnąć na nowo zielenią i cieszyć nasze oko całe lato. Nie uważacie, że jest w tym coś pięknego? Nie oddałabym tego za żadne tropiki.

#20 Bloga

Za Was, za ponad 400 polubień na Facebooku, za Wasze zaangażowanie, za poczucie, że to, co robię, ma sens. Za to, że mogę robić to, co lubię najbardziej, czyli pisać. Za to, że mogę dzięki temu kogoś zainspirować do zmian w swoim życiu albo do pracy nad sobą. Dziękuję! <3

#21 Silną wolę

Gdyby nie moja silna wola już byłabym okrągła niczym kulka! Prawdą jest, że do większości rzeczy wcale nie muszę się zmuszać. Jednak z natury jestem raczej typem kanapowca-książkoholika-amatora-słodyczy i makaronu. Dlatego pilnuję, by ćwiczyć, by nie żreć tyle słodyczy, by posprzątać w domu zamiast siedzieć cały dzień w książce. Czyli byłabym zaczytaną kulką żyjącą w nieposprzątanym mieszkaniu. O losie, ześlij mi zmywarkę, to chociaż w tej sprawie mogłabym trochę odpuścić tej mojej woli. 🙂 A tak już całkiem na poważnie – bardzo lubię w sobie nieustępliwość w dążeniu do tego, czego naprawdę chcę. Nie po trupach, ale jednak nieustępliwie. 🙂

#22 Medycynę

Gdy myślę sobie o chorobach, z powodu których ludzie poumierali wieki temu, a na które teraz mamy tabletki i szczepionki, to tym bardziej cieszę się, że żyję teraz. Ciągle mamy nieuleczalne choroby – AIDS, nowotwory złośliwe, ebolę i wiele innych. Jednak teraz kobieta nie umrze po porodzie, bo lekarze już nie kursują radośnie między porodówką a kostnicą. Przy okazji polecam Wam historię Ignaza Semmelweisa – jest bardzo ciekawa.

#23 Względne zdrowie

Mam jakieś tam schorzenia, ale generalnie jestem zdrowa. Mogę chodzić, mogę samodzielnie sobie radzić, jestem sprawna, a w szpitalu jako pacjent ostatnio byłam jako kilkulatka.

#24 Za samoobsługowe sklepy – szczególnie drogerie

Może to głupie, ale jak byłam młodsza i nie było takich drogerii jak teraz i trzeba było stać w kolejce, podczas gdy 5 kolejnych pań wybierało krem, to czuło się taką stratę czasu i bezsens. Doceniam samoobsługowość! Nawet bardziej niż sprzedaż internetową chyba. 🙂

#25 Jogę, pływalnię i inne cudne aktywności

za co można być wdzięcznym
Nowa odmiana jogi, którą stworzyłam nad rzeką. Krejzi joga. 😉

Ludzie, którzy wynaleźli jogę i wpadli na to, by wybudować pływalnię, to geniusze! To są moje ulubione dwie aktywności, dzięki którym czuję się jak nowonarodzona. <3

#26 Za całe 26 lat, które dane mi było przeżyć

Może to brzmi jak deklaracja umierającego, ale nie, nie umieram. Po prostu wiem, że nie każdy miał takie szczęście. Na przykład chłopak z mojej dalszej rodziny wpadł pod pociąg mając chyba 17 lat. A ja żyję już 26 lat, jestem całkiem zdrowa, mam kochającego męża i mam co jeść. To chyba jest wystarczający powód do wdzięczności.

Wciąż nie mogę uwierzyć, że ćwierćwiecze już za mną! 🙂

A Ty, za co jesteś dziś wdzięczna? Za co jesteś wdzięczny?

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Co jeszcze może Cię zainteresować:

  1. 25 lekcji z 25 lat życia
  2. Załóż Dziennik Wdzięczności
  3. 13 rzeczy, których nauczyła mnie Mama
  4. Zadbaj o związek
  5. Emocjonalne siniaki, czyli jak mądrze uczyć się na błędach
  • Sto lat wdzięczności 🙂 i oby zawsze ta woda w kranie była 🙂 Ja dziś mam naprawiony właśnie kran z ciepłą wodą i wiem, o czym mówisz! 🙂 wszystkiego dobrego 🙂

  • Bardzo inspirujący i optymistyczny wpis! Jestem wdzięczna za bardzo wiele podobnych luksusów, które wymieniłaś (dach nad głową i ciepła woda to Król i Królowa potrzeb). Ja ze swojej strony dodałabym jeszcze wspierającą rodzinę, z którą łączą mnie bardo ciepłe stosunki. Nie każdy może pochwalić się tym samym.

    P.S. Chyba zostanę u Ciebie na dłużej 🙂

    • Ojej, strasznie się cieszę na tego peesa <3 Masz rację, wspierająca rodzina to rzadkość – dobrze, że ją doceniasz 🙂

  • czytajkomiksy.pl

    Wszystkiego najlepszego. Wspaniały pomysł na takie urodzinowe zestawienie.

  • bym zaśpiewał sto lat, ale wczoraj na weselu byłem i tyle razy było wałkowane, ze mi się nie chce.. A zaraz na poprawiny..;/

  • Ja parę lat temu też bym miała problem, żeby wymienić choćby kilka powodów do wdzięczności. Teraz mogłabym wymieniać bez końca i na dodatek dzięki tej postawie takich powodów wciąż w moim życiu przybywa ☺ Wszystkiego najlepszego! 🎁

  • Hehe sporo tego całkiem, no właśnie zapominamy o tym żeby oszczędzać wodę i że małe rzeczy dla nas moga być dla kogos niesamowicie ważne

  • Karolina Niedziela – Kasiarz

    Jesteśmy w tym samym wieku 🙂 Bardzo fajny tekst. Jest się nad czym zastanowić.. Dziękuję 🙂

  • Punkt 16… Wreszcie ktoś przyznaje, że jest wdzięczny za internet, a nie tylko skupia się na jego wadach i zagrożeniach 😉

  • Na co dzień zapominamy o tych wszystkich rzeczach, za które możemy i powinnyśmy być wdzięczni. Urodziny to dobry pretekst, aby zastanowić się nad tym 🙂 Okazuje się, że nie jest tak źle 🙂 Wszystkiego dobrego!

  • Dzisiaj wiele rzeczy przyjmujemy za dane nam, zupełnie nie zastanawiając się nad tym, że wciąż na ziemi są miejsca gdzie nie ma dostępu do takich podstawowych rzeczy jak bieżąca woda. Taka lista może przypomnieć nam jak wiele mamy powodów do bycia szczęśliwą 😉

    • O tak <3 Polecam zrobić własną 🙂 Ja codziennie praktykuję też wypisywanie 3 takich rzeczy rano, ale dość często mi się powtarzają, więc taka lista uprzytamnia mi całą resztę 🙂

  • Marta Korotko

    Uwielbiam ludzi z takim podejściem do życia! Ja każdego dnia jestem wdzięczna za małe rzeczy – choćby to był kubek ciepłej herbaty z miodem 🙂 Nie lubię skupiać się na negatywach i marudzeniu, naprawdę szkoda na to czasu, życie jest tak piękne 🙂
    P.S. Wszystkiego najlepszego! 🙂

    • O, ja teraz jestem szczególnie wdzięczna za miód i domową konfiturę z malin, bo pobolewa mnie gardło 🙁 Przypomina mi to o pewnej kobiecie, której jakieś 2 tygodnie temu kupiłam pudło zwykłej herbaty, o którą mnie poprosiła, bo mieszka w pustostanie, ale ma możliwość podgrzania wody. Chciała ode mnie herbatę, cukier i jajka. Dostała je i była tak wdzięczna, jakbym nie wiem, co jej dała. Ta sytuacja tylko umocniła mnie w potrzebie napisania takiego tekstu. 🙂
      PS. Dziękuję! 🙂

  • Brawo! piękna lista pełna wdzięczności <3 takie rzeczy uwielbiam!

  • Wspaniały, motywujący i jednocześnie dający do myślenia post. Warto doceniać jednocześnie na tym nie poprzestając a idąc dalej. Fajnie jest się cieszyć.

  • Bebe Talent

    Jest jedno magiczne zdanie, które w każdej chwili potrafi przywołać uczycie wdzięczności: Nie masz za co być wdzięczny? To spróbuj na chwilę przestać oddychać.

  • Bardzo głębokie te Twoje przemyślenia i mogę się utożsamić ze znaczną większością z nich <3 Faktycznie na co dzień nie każdy pamięta o tak prostych, wydawać by się mogło, sprawach. O rzeczach materialnych i niematerialnych, których inni nie mają, a dla nas są codziennością. Cieszę się, że są jeszcze tacy ludzie jak Ty <3

    • I ja też się cieszę, że są tacy ludzie jak Ty <3 Sama powiedziałaś, że się utożsamiasz z tym, co napisałam 😀 Dobrze jest doceniać 🙂

  • Mega pozytywny tekst, aż przyjemnie się go czytało! Ludzie często zapominają, że powinniśmy być wdzięcznie za takie drobności jak wrząca woda czy ciepłe ubrania. Niektórzy, jak sama dobrze zauważyłaś, nie mają nawet tego. Dałaś mi trochę do myślenia, ponieważ na wstępie tego wpisu byłem właśnie tą osobą bliską 21 roku życia.

    • Dzięki za miłe słowa 🙂 Właśnie o to mi chodziło, gdy wpadłam na pomysł na ten tekst – chciałam by inni też docenili, co mają 🙂

  • Katarzyna Berska

    Wszystkiego najlepszego 🙂

    Bardzo inspirujący tekst. Czasem nie zwracamy uwagi na takie oczywistości, a tu – otworzyłaś mnie na wdzięczność za te właśnie małe, wielkie rzeczy – dziękuję.

  • Daria

    O mój Boże, w końcu. W końcu znalazłam kogoś, kto się nie boi przyznawać, że coś jest fajne, warte docenienia. Brawo!!

    No i, oczywiście, wszystkiego najlepszego 🙂

  • Z tym kursowaniem między porodówką, a kostnicą to rzeczywiście smutna sprawa… Zwłaszcza że hipotezy były, kobiety błagały często o to, by tego nie robiono, a lekarz uznawał to za zabobon. Cóż – czasy się zmieniają, czasem na lepsze, czasem na gorsze z wielu powodów. Ja mimo wszystko cieszę się, że mieszkam w swoich 🙂
    Wszystkiego najlepszego 😉

    • Może głupio to w tym kontekście brzmi, ale mogliby raz w życiu posłuchać kobiecej intuicji. Jednak wtedy kobiety traktowano pobłażliwie – przecież nawet tego lekarza traktowano długo jak idiotę. Nie wierzymy w to, czego nie widać, a wtedy brakowało jeszcze technologii, żeby sobie obejrzeć zarazki. Kiedyś myślałam, że wolałabym mieszkać w innych czasach, ale teraz podzielam Twoje zdanie 🙂 Dziękuję! <3

  • Piękny tekst. Otwarcie na świat, dostrzeganie niby mały rzeczy!!! A nie narzekanie na głupoty. Jestem pod wrażeniem, że mając tyle lat doszłaś już do tych prawd. Mnie zajęło to prawie 2 razy dłużej. Ale ważne że się udało. Feminizm, wojny, przyjaciele, zwierzęta…. dużo mądrych słów 🙂

    • Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa <3 Mam wrażenie, że pomogła mi nieco sytuacja życiowa i nie ma co tego oceniać na podstawie wieku 🙂

  • Wspaniale, że dostrzegasz tyle dobra w swoim życiu. Moim zdaniem na co dzień za bardzo skupiamy sie na tym czego nam brak, a za mało właśnie na tym, co już mamy.

  • Kulinarna Strona Mocy

    Oprócz kubków – za wszystkie te same „rzeczy” jestem wdzięczna. A że mam trochę więcej lat, mogłabym dorzucić ich więcej:) – ale poprzestanę na trzech: mój syn, zdrowe oczy, i dzika wieś, na której przyszło mi mieszkać.
    Wszystkiego najlepszego dla Ciebie!:)

  • Agata Maj Cher

    Madziu, jaka Ty jesteś fajna, tyle pozytywności w Tobie

  • Świetny post! Nie obrazisz się gdy w moje urodziny za dwa miesiące podkradnę Twój pomysł i stworzę własną listę.

    Sto lat, niech spełnią się Twoje marzenia!

    • Oczywiście, że się nie obrażę! Jeśli będziesz pamiętać, to podrzuć mi link, np. tutaj, chętnie poczytam 😊 Bardzo dziękuję ❤

  • Bardzo pozytywny post 🙂 Ja w maju będę musiała stworzyć taką listę już z 33 punktami 😉 fajna liczba 😉 i chyba uczczę ją jakoś szczególnie 🙂
    A Tobie życzę wszystkiego dobrego!

  • Przede wszystkim – późne, ale szczere: najlepszego! Życzę Ci, żebyś zawsze umiała dostrzegać małe-wielkie rzeczy, za które warto być wdzięcznym. To rzadka, ale bardzo cenna cecha. Dzięki niej człowiek od razu przyjemniej żyje, a świat wydaje się jaśniejszy. O, i to w sumie moje drugie życzenie – żeby Twój świat zawsze był jasny i pozytywny. 🙂
    A dzięki temu wpisowi uświadomiłam sobie, ile dobra mnie otacza. Aż się można wzruszyć! Dzięki. 🙂

    • Bardzo Ci dziękuję za tak miłe życzenia ❤ I strasznie się cieszę, że tak na Ciebie wpłynął mój tekst – dzięki takim komentarzom wiem, że warto pisać ❤❤

  • Iza Jankowska

    Wszystkiego najlepszego, mnóstwa uśmiechu i wielu inspiracji i siły na kolejne lata 🙂 Wspaniale, że potrafisz cieszyć się z tylu drobnych, ale niezwykle ważnych rzeczy 🙂 Świat jest piękny, a takie podsumowania to uświadamiają 🙂

  • Anna Zdziechowicz-Łausz

    Madziu super pomysł z tą listą wdzięczności na urodziny. I wszystkiego dobrego życzę, niech katalog wdzięczności pięknie się zapełnia 🙂 Ja co prawda takiej urodzinowej listy nie robiłam (a myślę, że warto), ale za to robię takie małe podsumowanie każdego wieczoru przed snem. Zapisuję chociaż 2 -3 rzeczy, z których jestem zadowolona i za które jestem wdzięczna w danym dniu. Bo jak się okazuje codziennie mamy za co być wdzięcznym. Pozdrawiam

    • Jak najbardziej! Ja także prowadzę dziennik wdzięczności ❤ Również pozdrawiam i dziękuję za życzenia 😘

  • Wszystkiego najlepszego Ci zycze, wiem ze spoznione ale szczere 😀

  • Wszystkiego pozytywnego! Troszkę spóźnione jak widzę, ale szczere! <3
    To jest piękne i niezwykłe, że czujesz wdzięczność za takie rzeczy jak bieżąca woda w kranie. Takie rzeczy wydają nam się oczywiste, a przecież tylu ludzi ich po prostu nie doświadcza! I ja Ci szczerze gratuluję, że tak potrafisz 🙂 Wdzięczność naprawdę wzbogaca nasze życie! <3

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    W zasadzie to na 31. urodziny mogłabym podpisać się pod niemal wszystkimi punktami, które wymieniasz w tym poście 🙂 Jedynie studia i zdobyty na nich tytuł magistra trochę rozminęły się z moimi wyobrażeniami i oczekiwaniami – bo choć same w sobie nie są złe, to w życiu do niczego konkretnego mi się nie przydały i nie miałam okazji przekuć zdobytej na nich wiedzy teoretycznej w praktykę.

    • A mogłabym zapytać, co skończyłaś? 🙂

      • naszebabelkowo.blogspot.com

        Może lepiej nie 😉 A tak serio – politologię (specjalność administracja publiczna). Aktualnie robię dodatkowo pedagogikę.

        • No to pewnie gdybyś pracowała w administracji, to wtedy mogłabyś ją wykorzystać 😁 A pedagogika to już całkiem dobra rzecz, trochę nie rozumiem dlaczego jest tak niedoceniana.

          • naszebabelkowo.blogspot.com

            Nie wiem, jak to wygląda w większych miastach – ale akurat w mojej gminie/powiecie jest tak, że pracę w administracji można dostać głównie przez znajomości i kumoterstwo. Babcia trzyma miejsce dla wnuczki, ciocia dla siostrzenicy itd., itp. Niby jakieś konkursy na stanowiska są rozpisywane – ale i tak z góry wiadomo, kto je wygra.

          • Właśnie też pochodzę z małego miasteczka i słyszałam, że niestety tak właśnie jest 😢

  • Faktycznie, jak się nad tym porządnie zastanowić, to mamy za co być wdzięczni. Nie przyszłoby mi do głowy w pierwszej chwili dziękowanie za wodę w kranie czy dach nad głową, to się wydaje takie oczywiste… A przecież właśnie nie jest!

  • Jak zobaczyłam tytuł to pomyślałam: ” matko skąd Ona wytrzasnęła, AŻ TYLE rzeczy?!” jednak po przeczytaniu tekstu widzę, że mi też uzbierałoby się sporo takich punktów. 🙂

  • Jaki piękny, pozytywny wpis 🙂 Samych pomyślności <3

  • Pod kilkoma punktami podpisuję się rękami i nogami. To cudowne, że żyjemy w spokoju, bez wojny, mając dostęp do wody, ogrzewania czy prądu. I jeszcze te kasy samoobslugowe – uwielbiam je, a jeszcze bardziej zamawianie zakupów przez internet ( znaczna oszczędność czasu im pieniędzy). Życzę kolejnych, cudownych lat życia obfitych w cudowne chwile ❤

  • Kilka punkcików mogłabym sobie od Ciebie skraść. Niestety ja się na taką listę nie piszę, bo musiałabym tych rzeczy trochę więcej wypisać… :/

  • Bardzo ciekawa lista. Ja też jestem wdzięczna za wiele rzeczy, ale z Twojej listy wygrywa chyba nr 15 🙂

  • Jak widać- jest wiele powodów do wdzięczności i radości! 🙂
    Najlepsze życzenia!