ślub cywilny czy kościelny

Wiecie co? Jest coś, co strasznie mnie wkurza, a może nawet boli. Nie spocznę, dopóki o tym nie napiszę i mam też nadzieję dowiedzieć się, co Wy na to. Temat poniekąd wiąże się z ostatnim opublikowanym tu tekstem, bo zahacza o poczucie wyższości związane ze swoimi wyborami i brak zrozumienia dla odmiennych wyborów innych ludzi.

Po co się stroić? To tylko cywilny!

Pierwszy raz zetknęłam się z tylko-cywilnym, gdy moja koleżanka mówiła coś o ślubie kogoś tam. Powiedziała, że nie może zrozumieć, dlaczego osoba, która ma być na tym ślubie gościem, tak bardzo zastanawia się nad swoim strojem i uczesaniem. Przecież to tylko cywilny! Pomijam kompletny brak taktu koleżanki, która chyba raczyła zapomnieć, że ja właśnie tylko-cywilny miałam wtedy w niedługim czasie wziąć. Uderzyło mnie co innego. Dlaczego osoba, która niespecjalnie przejmuje się religią, mówi o legalnym akcie zawarcia związku małżeńskiego per tylko-cywilny? I dlaczego niby gość na takim ślubie nie miałby się wystroić, jeśli ma ochotę, skoro ślub jest ku temu wspaniałą okazją? I co to w ogóle znaczy „tylko cywilny”? To znaczy, że to jakaś gorsza wersja ślubu? To znaczy, że ludzie, którzy świadomie decydują się na taki właśnie sposób przypieczętowania i uprawomocnienia swojego związku, podejmują jakąś gorszą/głupszą decyzję? Albo może to jakiś mniej ważny ślub? A może przysięga wymówiona na ślubie cywilnym jest mniej wiążąca niż na konkordatowym?

ślub cywilny czy kościelny

Na tym oczywiście nie koniec. Pewni znajomi (raczej dalsi niż bliżsi) wypytywali moją przyjaciółkę o różne fakty związane z moim ślubem. A dlaczego Magda nie bierze ślubu kościelnego? A dlaczego nie w swojej rodzinnej miejscowości? A dlaczego nie będzie miała długiej sukni ślubnej? Przede wszystkim, kochani, jeśli mnie czytacie i wiecie, że to o Was, to proponuję na przyszłość dopytywać się u osoby, która najlepiej będzie umiała Wam wytłumaczyć swoje decyzje, skoro już tak bardzo jesteście ciekawi. 😉 Na potrzeby tego artykułu odpowiem, że jestem tak próżna, że chciałam pokazać szczupłe łydki i uznałam, że gdybym kupiła typową suknię ślubną to równie dobrze mogłabym wrzucić do ognia 3-5 tysięcy złotych, które wolałam jednak wydać na wycieczkę do Londynu. Po odpowiedzi na pozostałe pytania zapraszam osobiście. 😉

Jeżeli człowiek decyduje się na zawarcie związku małżeńskiego w USC, a nie w kościele (innej świątyni), to najprawdopodobniej są ku temu dwa główne powody:

  1. Nie poważa instytucji Kościoła lub z jakiegoś powodu nie ma potrzeby mieć ślubu kościelnego;
  2. Ma w sobie dość odwagi, by przeciwstawić się rodzinie. 😉

Tyle. Nie ma żadnej tajemnicy, żadnego buntu, nie wiem czego jeszcze. To jest świadoma decyzja dwojga dorosłych ludzi. Owszem, zdarzają się sytuacje, gdy ślub jest wymuszony, ale chyba nie zdarza się wymuszanie na kimś konkretnie ślubu cywilnego. Z kościelnym jest wręcz odwrotnie. 😉

Nie lubię Kościoła

Powiem Wam jeszcze jaka jest moja perspektywa i od razu proszę, by osoby wierzące nie brały tego do siebie. 🙂 Jeżeli ja jestem raczej niewierząca (to się podobno agnostycyzm nazywa), a do tego nie lubię Kościoła (Franciszka lubię, ale Franciszek to nie Kościół), bo moim zdaniem ciągnie hajs za nic (cennik w kościele to jakaś kpina) – nie mówiąc już nawet o haniebnych czynach, których niektórzy księża się dopuszczają na dzieciach – to dlaczego niby obecność krzyży, posągów aniołków i malowideł Maryjki miałaby sprawić, że ceremonia moich zaślubin była dla mnie przyjemniejsza czy bardziej uduchowiona? W moim odczuciu jest to nielogiczne. Jak zaznaczyłam na początku, nie umniejszam wartości tych symboli dla osób wierzących, ale dla mnie one nie mają żadnego znaczenia. Równie dobrze mogłabym przysięgać pod posągiem Swarożyca.

Ta romantyczna przysięga!

Ktoś może jeszcze powiedzieć: „ale ta przysięga taka piękna! taka romantyczna!„. To ja Wam powiem, że po pierwsze, to ja niczego mojemu Mężowi nie muszę przysięgać na wieczność. Uważam, że na tym polega zaufanie, że nic sobie nie trzeba przysięgać na zawsze. Przysięganie, że będzie się ze wszystkich sił dbało o swój związek (jak to jest w przysiędze cywilnej), o, to co innego. Po drugie, jeśli macie ochotę mieć tę przysięgę, to śmiało. Ostatnio byłam na ślubie cywilnym, na którym przysięga była łączona. Można? Można.

ślub cywilny czy kościelny

Piękniejsze wnętrze

Ten argument w pewnej mierze rozumiem w przypadku małych miejscowości, gdzie ślub cywilny ostatnio ktoś brał 10 lat temu i Sala Ślubów woła o remont, a kościółek np. jest drewniany albo zabytkowy, albo z innego powodu piękny. Nie wiem, jak jest w dużych miastach, ale w Warszawie ten argument to śmiech na sali, Proszę Państwa. Wystarczy spojrzeć, jak piękne są Sale Ślubów w USC na starówce. A to wszystko za jedyne 85 zł! 🙂 Ślub kościelny to najczęściej wydatek rzędu 1000-1500 zł. Również tyle trzeba zapłacić Państwu, żeby mieć zezwolenie na ślub cywilny w miejscu innym niż USC. To wiecie co, tak w sumie? Jako niewierząca osoba żyjąca w małej miejscowości, wolałabym wydać te 1500 zł i mieć ślub zgodny z moim sumieniem gdzieś w plenerze lub w jakimś pałacyku.

Elegancja

Na koniec jeszcze dwa słowa o tym stroju na ślub cywilny. To naprawdę nie jest tak, że na kościelny wszyscy, z Panną Młodą na czele, wystrajają się jak stróże w Boże Ciało, a na cywilnym wszyscy ubierają się w to, w czym chodzą na co dzień. Nie. Ja akurat miałam bardzo prostą sukienkę, ale dziewczyna, która brała ślub tuż po mnie miała taką suknię ślubną z salonu. Zdarzają się śluby kościelne, na których panna młoda ma zwiewną sukieneczkę w stylu boho, na głowie warkoczyk, a na stopach sandałki. Tutaj naprawdę nie ma reguły. Gościa ślubnego/weselnego obowiązują zwyczajne reguły savoir-vivre’u, niezależnie od tego, czy jest to ślub cywilny czy kościelny. Po prostu trzeba się ubrać elegancko. Po poradniki dotyczące ubioru na wesele zapraszam gdzie indziej, bo ja nie jestem tu specjalistką. Ja mogę Wam powiedzieć tylko o kolorach sukienek, których nie powinnyście zakładać. Jak nietrudno zgadnąć są to: zarezerwowana dla Panny Młodej biel oraz żałobna w naszej kulturze czerń.

ślub cywilny czy kościelny

Ustalmy na koniec jedną rzecz. Ja w tym tekście, nie staram się nikogo przekonać do wzięcia ślubu cywilnego. Ja staram się przekonać Was do akceptacji, że ślub cywilny jest równie ważny i wiążący dla osób, które go biorą, a nie są wierzące, co ten kościelny dla wierzących. Jak również ślub cywilny może być naprawdę pięknie przeprowadzony. Pani, która udzielała nam ślubu była niesamowicie urocza i ujęła nas tym, że tak się przejmowała, żeby wszystko było dobrze, bo to nasz dzień. Na tę myśl czuję wzruszenie nawet w tej chwil. Pamiętajcie, wszystko jest dla ludzi. Nie bójcie się brać tego tylko-cywilnego. A jeśli decydujecie się na ślub kościelny, to postarajcie się zrozumieć niewierzące osoby, że im taki ślub nie jest potrzebny do szczęścia.

No, to ciekawa jestem, jakie macie zdanie na ten temat. 🙂

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Zajrzyjcie też do moich tekstów dotyczących organizacji wesela:

  1. Organizacja wesela po swojemu, cz. I: jak, gdzie, kiedy?
  2. Organizacja wesela po swojemu, cz. II: zaproszenia, prezenty, fotograf, obrączki i transport
  3. Organizacja wesela po swojemu, cz. III: co z tą suknią?
  4. Organizacja wesela po swojemu, cz. IV: dobre samopoczucie gości