Nastawienie do życia – masz na nie wpływ

pozytywne nastawienie

Każda z nas ma taką koleżankę, która zawsze jęczy, że jej życie jest beznadziejne, wszystko jest do niczego. Mimo że wystarczy szybkie spojrzenie na różne sfery jej życia i od razu dostrzega się, że no hej, ale chyba jednak nie masz tak źle.

Może któreś z Was samo tak się zachowuje. Ja wiem, to trudno przyznać, ale przyznanie się to pierwszy krok do polepszenia sytuacji. Nie będziemy rozmawiać o koleżankach. Będziemy rozmawiać o Tobie. A więc jeśli:

  • nieustannie narzekasz na: pogodę (i’m guilty, chociaż ja nie narzekam raczej na temperatury, raczej na zachmurzenie i ciśnienie), polityków (i’m guilty again), innych ludzi, którzy są wobec Ciebie nie fair, to, że ludzie nie doceniają demokracji (guilty as charged), że świadomość ekologiczna kuleje (no hejka), że Twój chłopak o Ciebie nie dba, że nie masz czasu na przyjemności, że Twoja praca jest niesatysfakcjonująca, a Twój szef to tyran, że kawa niedobra, a prąd za drogi, itd.,
  • myślisz, że nic Ci się nie udaje,
  • nic Ci się nie chce i stale prokrastynujesz,
  • boisz się przedsięwziąć cokolwiek, bo uważasz, że się do niczego nie nadajesz i na pewno nie dasz rady,
  • ciągle oceniasz innych ludzi, a jednocześnie obawiasz się oceny z ich strony (to jest bardzo, bardzo częste),
  • nie robisz nic, co mogłoby zmienić sytuację, którą uważasz za niesatysfakcjonującą i niesprawiedliwą,
  • nieustannie porównujesz się do innych ludzi (szczególnie tych, którzy mają od Ciebie „lepiej”),

to możesz być pewien/pewna, że problem negatywnego nastawienia dotyczy także Ciebie. Celowo pokazałam, że mnie po części ten problem także dotyczy – na niektóre rzeczy, np. na to, co wyprawia obecny rząd, nie potrafię nie psioczyć. Nie żeby jakoś często. Jednak jeśli mogę, to chętnie idę protestować. U mnie na samych narzekaniach się nie kończy. Chcę, żebyście zrozumieli, że w pozytywnym nastawieniu nie chodzi o to, żeby naiwnie powiedzieć sobie „och, tak, jest wspaniale” i żyć na jakimś różowym obłoczku, w którym nie zwraca się uwagi na pewne problemy, bo „przecież mnie to nie dotyczy”. To jest, moi Kochani, chowanie głowy w piasek. Chodzi raczej o to, by w końcu docenić to, co się ma, pogodzić się z tym, na co nie mamy wpływu (np. pogoda, korek) i zmieniać (lub chociaż starać się zmieniać) to, co nam nie pasuje, a na co mamy realny wpływ (np. pójście na protest, podpisywanie petycji, zmiana pracy, rzucenie studiów).

Aha, i jedno małe zastrzeżonko: narzekactwo to nie depresja. Depresja jest wtedy, gdy do tego stopnia nie masz chęci do życia, że nie dasz rady wstać z łóżka, ani ruszyć ani ręką, ani nogą. Nie myl negatywnego nastawienia z poważną chorobą.

Zadanie #22 Nastaw się pozytywnie

pozytywne nastawienie

Najlepiej zacząć od rana – wstań więc na tyle wcześnie, żeby nie wkurzać się, że nie zdążysz, zjeść w spokoju śniadanie i napić się aromatycznej kawy albo przejść przez wszystkie poranne rytuały, które nastawią Cię optymistycznie. Pomyśl o trzech rzeczach, za które jesteś wdzięczna/wdzięczny, a najlepiej je zapisz.

W ciągu dnia, kiedy tylko przyłapiesz się na bezproduktywnym narzekaniu, ocenianiu i krytykowaniu innych osób za ich plecami albo czarnowidztwie – doprowadź się do pionu. Przypomnij sobie poranne dziękowanie za to, że masz stałą pracę, dach nad głową, centralne ogrzewanie, wystarczająco dużo pieniędzy, by pozwolić sobie na małe przyjemności czy cokolwiek wtedy pomyślałaś/pomyślałeś.

Gdy wrócisz do domu z pracy (albo zakończysz pracę w domu), postaraj się podzielić się ze swoim partnerem lub innym domownikiem jedną fajną rzeczą, która spotkała Cię w ciągu tego dnia. Ja nieodmiennie ekscytuję się nowymi polubieniami na Facebooku, wysokimi statystykami czy wartościowymi komentarzami na blogu, za które naprawdę bardzo Wam dziękuję, bo sprawiają, że czuję, że warto!

Zrób dla siebie coś przyjemnego (co tylko lubisz – poczytaj, pokoloruj, idź na spacer, napisz coś w dzienniku, szydełkuj, poćwicz jogę, idź do restauracji, ugotuj coś pysznego, zjedz lody, zadzwoń do koleżanki, itp.) i nie mów, że nie możesz, bo pranie, bo musisz dokończyć coś do pracy, bo coś tam innego. Masz prawo mieć moment tylko dla siebie. Także wtedy, kiedy masz dzieci. Od czego się ma partnera, co? Albo dziadków? 🙂 Zwłaszcza, że wypoczęta żona i mama, to zadowolona żona i mama, więc wszyscy na tym skorzystają. [Ten akapit jest wyłącznie w rodzaju żeńskim, bo nie zauważyłam, żeby mężczyźni mieli problem z robieniem przyjemnych rzeczy wyłącznie dla odpoczynku.]

Wieczorem wygospodaruj czas na wieczorne rytuały. Znów podziękuj – tym razem za to, co przydarzyło Ci się tego dnia. Nie myśl o 150 rzeczach i o tym, czego nie udało Ci się dokonać. Pomyśl o trzech. W ten sposób ukoisz zszargane nerwy i uciszysz wewnętrznego krytyka, przez co łatwiej Ci się zaśnie – a dzięki temu zaczniesz kolejny dzień pełen/pełna nowej energii do działania.

Lista innych prostych rzeczy, które możesz zrobić, by nastawić się bardziej pozytywnie:

  • Uśmiechaj się do ludzi i mów im komplementy – ale też przyjmuj te skierowane w Twoją stronę, nie kryguj się 🙂
  • Wszelkie autokrytyczne myśli przekuj w pomysły, jak zmienić to, co Ci się w Tobie lub w Twojej pracy nie podoba.
  • Odetnij się od negatywnych ludzi!
  • Podejmuj nowe wyzwania, ale nie zgadzaj się na wszystko, nie bierz sobie za dużo na głowę.
  • Rób nowe rzeczy!
  • Jeśli spotka Cię coś nieprzyjemnego, potraktuj to jako lekcję. Wyciągnij z niej wnioski, a z kolejną tego typu sytuacją poradzisz sobie znacznie lepiej!
  • Nie myśl o swoich chorobach, nie biadol. Każdy z nas coś tam ma. Ja np. mam nadciśnienie w oczach i codziennie muszę pamiętać o zakraplaniu kropel. Nie widzę potrzeby, żeby każdej napotkanej osobie jęczeć, że to jest taka tragedia. Po prostu dbaj o swoje zdrowie, zdrowo jedz, ruszaj się i rób badania profilaktyczne. Nie zamartwiaj się na zapas.
  • Chodź na spacery po lesie, parku, łące, itp. Wpływ natury na nasze samopoczucie jest wciąż tak bardzo niedoceniany. Zmień to. 🙂
  • Zaakceptuj fakt, że ktoś może Cię nie lubić. Oczywiście, że są takie osoby i zawsze będą. Nie jest możliwe, żeby pasować wszystkim. 🙂
  • Dbaj o relacje z ważnymi dla Ciebie osobami. Ucz je pozytywnego myślenia <3

Powodzenia! Macie własne pomysły, jak podtrzymywać pozytywne nastawienie (zależne od nas)?

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Ostatnie teksty z tego cyklu:

  1. Olej złote rady innych ludzi | 52 Tygodnie Pozytywności
  2. Postaw na kontakt z naturą | 52 Tygodnie Pozytywności
  3. Zadbaj o związek | 52 Tygodnie Pozytywności
  4. Zaplanuj przeżycie | 52 Tygodnie Pozytywności

Pozostałe znajdziesz w zakładce: 52 Tygodnie Pozytywności

17 thoughts on “Nastawienie do życia – masz na nie wpływ

  1. Moim sposobem.,..cóż dla mnie to relacja z Bogiem, która tak wypełnia moją przestrzeń i zmienia serce , że po prostu naturalnie nie ma tam miejsca na pesymizm!

  2. Wpis godny uwagi, jak ma się Boga na 1 miejscu i przy boku męża, który kocha, szanuję i rozumie, to jest już piękne życie 🙂

  3. Mnie w pozytywnym nastawieniu do świata najbardziej pomagają właśnie poranne rytuały, dzięki nim czuję mocną bazę do działania na cały dzień. 🙂

    1. Czyli pod każdy dzień trzeba stawiać od nowa fundamenty 🙂 Zadziwia mnie powszechność myślenia, że pozytywne nastawienie przychodzi łatwo albo że jest jakiś magiczny jednorazowy sposób na utrzymanie go raz na zawsze. A to jest codzienna mozolna praca u podstaw 😀

  4. Najbardziej podobał mi się akapit dla kobiet 🙂 Masz racje – przy tej ilości obowiązków, które współczesne kobiety mają, to chwila dla siebie jest potrzebna chociażby dla zachowania odrobiny równowagi 😉

    1. Mam nadzieję, że będziesz to praktykować na sobie 🙂 Niesamowite, jak bardzo zapominamy o sobie, troszcząc się o innych!

  5. Przyznam, że zdarzało mi się tak samej przed sobą jęczeć. Innym nie miałam odwagi ;). Aż w końcu dotarło do mnie, że wszystko siedzi w głowie. I jeśli sobie powiem, że nie umiem – mam rację. Jeśli powiem, że umiem – też ją mam 🙂

  6. Dla mnie podstawą do dobrego nastawienia jest odcięcie się od świata. Wieczorem wyłączam telefon i zajmuje się książką.

    1. Ja ustawiam na tryb nie przeszkadzać i też zajmuję się książką 😀 Właściwie to już ostatnie chwile przy komputerze i też się odcinam 🙂

  7. Pozytywne nastawienie to teraz podstawa funkcjonowania, z nim życie jest o wiele przyjemniejsze i lepszej jakości. Sama cały czas nad nim pracuję, codziennie uczę się, jak sobie radzić z chwilami zwątpienia czy wpływem niepozytywnych ludzi i jak interpretować to, co się stało na swoją korzyść:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *