7 sposobów na to, by być jeszcze bardziej eko

nawyki które chronią środowisko

Mnóstwo rzeczy robimy z automatu. Wszyscy o tym wiemy. Zamykamy drzwi, zakręcamy gaz pod patelnią, spuszczamy wodę w toalecie. Tylko że wiecie, tych rzeczy jest jeszcze więcej. Nie zastanawiamy się nad tym, co kupujemy, produkujemy mnóstwo odpadów, nie dbamy o rzeczy, bo przecież można kupić nowe. A może by tak wyrobić u siebie nowe automatyzmy? 🙂

#1 Dbaj o rzeczy

Im człowiek biedniejszy, tym bardziej dba o swoje rzeczy – ceruje, czyści, naprawia. A może by tak wyjść poza ten schemat, nie przejmować się tym, że ktoś Cię uzna za „biedaka” i też zacząć szanować przedmioty, które się ma? Po co Ci kolejny płaszcz na zimę, skoro stary jest całkiem dobry? Oddaj go do pralni, będzie jak nowy. Ewentualnie zaszyj małe rozprucie. Nie masz igły z nitką? Spoko, pasmanterie są wszędzie, a nici są teraz we wszystkich kolorach tęczy. Plamy odplamiaj i namaczaj ciuchy. Najlepsze i najbardziej przyjazne środowisku będą do tego: soda (szczególnie do firanek i białych rzeczy), oxy (bez dodatków, dostępne np. w Auchanie) i mydełko galasowe do odplamiania (mi idealnie sprawdza się dr. Beckmann).

Po co Ci nowy komputer? Chcesz być na czasie czy rzeczywiście coś z nim nie gra? A może jak nie gra, to wystarczy pozmieniać coś w ustawieniach i po prostu w nim posprzątać? Wyrzucaj tylko rzeczy, które są zniszczone, a i tak wcześniej zastanów się, czy nie ma nikogo, kto mógłby się z tych rzeczy ucieszyć. O, np. spróbuj wystawić coś na takiej grupie: Uwaga, śmieciarka jedzie. Starych telefonów nie wyrzucaj, bo a) Twój nowy może Ci się zepsuć, b) komuś z Twojej rodziny lub znajomych może się zepsuć, c) możesz podarować jakiemuś dzieciakowi znajomych lub w Twojej rodzinie (oczywiście za zgodą rodzica!). Niezniszczone rzeczy, których po prostu już nie chcesz także oddawaj lub sprzedawaj (rodzina/znajomi – tylko im nie wciskaj na siłę!, Vinted, Allegro, grupy na Facebooku, freeshop przy Cafe Kryzys itp.).

#2  Rób swoje… produkty

nawyki które chronią środowisko

Rób smoothie, soki, ciasta, lody, mleka roślinne, pasty, hummusy, przetwory, kremy, balsamy, mydła, proszki do prania, środki do sprzątania… Ogranicza Cię tylko wyobraźnia. 🙂 Gotuj w domu. Nie kupuj gotowców w milionie opakowań foliowych. Wybieraj szklane opakowania, a później je wykorzystuj (do przetworów albo prac DIY, choćby przeznaczonych na prezent dla kogoś). A jeśli bardziej cenisz swój czas, to kupuj produkty ekologiczne, ale też postanów, że będziesz wpłacać na fundacje dbające o środowisko albo zwierzęta.

#3 Kupuj używane ubrania

Możesz kupować w second-handach albo na vinted czy grupach na Facebooku. Wiem, że nie przekonam nikogo, kto jest absolutnie uprzedzony do tych ubrań. Chociaż… Wasza strata, bo na ciuchu często można znaleźć perełki za grosze. Nie mówiąc już o tym, że Wasze ubrania (i torebki!) będą wtedy bardziej ekskluzywne, bo nie wisi tysiąc innych takich na wieszaku w znanej sieciówce. 😉 Ale może w takim razie zacznijcie praktykować wymianę ciuchów wśród rodziny i przyjaciół? Mi już nie raz coś fajnego skapnęło od przyjaciółki. 🙂

#4 Kupuj rzeczy dobrej jakości

Na dłużej wystarczą. Poza tym o lepsze będziesz bardziej dbać. Nie kupuj tostera z dyskontu, bo najtańszy. Ja po latach właśnie takiego się pozbywam. Mam w domu elektryczny grill, który wcale nie był bardzo drogi, ale jednak dobrej jakości, a nadaje się także do opiekania kanapek. Większe AGD kupuj w wersji przynajmniej A++ – to Ci się zwróci, zobaczysz.

Dziewczyno, kupuj dobrej jakości staniki! Lepiej mieć mniej, a lepsze. Po co się męczyć z wpijającymi się w ciało drutami? Zwracaj też uwagę na jakość kupowanych ubrań w ogóle, a także butów i torebek. Pamiętaj też, że dobrej jakości to nie zawsze znaczy drogie.

#5 Kobieto, ogranicz odpady higieniczne

Zwariowałyśmy w tej całej cywilizacji. Płyn do zmywania makijażu twarzy, płyn do zmywania makijażu oczu, mleczko, itd. itd. A wystarczyłby olej dopasowany do Twojego typu cery. Ja mam trądzikową i tłustą i nic mi się nie dzieje, nie ma co się bać. 🙂 Do ścierania zmytego olejkiem makijażu – ściereczka/rękawica do twarzy albo wielorazowe płatki do demakijażu, które można zrobić sobie samodzielnie. Jednorazowych płatków używam w tej chwili wyłącznie do zmywania lakieru z paznokci.

A zamiast podpasek i tamponów – kubeczek  (kliknijcie w link, a znajdziecie mój tekst o nim). Dla tych z Was, które mają obawy, szczególnie dotyczące wielkości kubeczka: jak by Wam to powiedzieć… tam się mieszczą większe „rzeczy”. 🙂 Nie dość, że zrobicie przysługę środowisku (szczególnie zwierzętom, które często giną dławiąc się naszymi plastikowymi odpadami), to jeszcze swojemu zdrowiu, rezygnując z tego całego perfumowanego barachła (podlaskie słowo, prawda, że ładne?).

#6 Wypożyczaj książki zamiast je kupować

nawyki które chronią środowisko

Ten punkt jest szczególnie bliski mojemu sercu. <3 Uwielbiam książki, a to co daje biblioteka osobie, która uwielbia książki to jest, no cóż, cały świat. Jeśli komuś zależy na nowościach wydawniczych, to i one dość szybko pojawiają się w bibliotekach, ale przede wszystkim znajdziecie tam mnóstwo takich, które może nie tak łatwo byłoby dostać w księgarni i to całkiem za darmo! A z tymi nowościami, to może ogranicz się do kupna jednej w miesiącu, a resztę wybieraj w bibliotece spośród starszych pozycji? Albo dziel się zakupionymi książkami z innymi: pożyczaj, podaruj (także bibliotekom), zanieś do szpitalnej biblioteki.

#7 Kupuj rzeczy fair trade

Nie mówię, że zawsze i wszystko, ale próbuj. Chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego to ważne? Tutaj Wam najlepiej wyjaśnią. 🙂

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Co jeszcze może Cię zainteresować:

  1. DIY Płyn do mycia szyb i luster
  2. 3 + 3 proste sposoby na zapach z kosza na śmieci
  3. Ekologiczny domowy proszek do prania
  4. 5 doskonałych powodów, by zacząć jeść sezonowo
  5. 8 prostych i tanich sposobów na to, jak być eko, cz. I
  6. 8 prostych i tanich sposobów na to, jak być eko, cz. II

6 thoughts on “7 sposobów na to, by być jeszcze bardziej eko

  1. O, nawet dobrze mi idzie. Robię mydełka, sole i różne takie do kąpieli cuda. A w domu jako środków czyszczących używam sody i octu. Tylko zapominam światło po sobie wyłączać 😉

    1. No to nawet świetnie Ci idzie! Z tym światłem to kwestia przyzwyczajenia, ale nikt nie jest idealny. Ja tam kamieniem nie rzucam 🙂

  2. Super temat. Ostatnio zastanawiałam się nad zakupem orzechów do prania. Podobno świetnie usuwają brud i plamy i nie szkodzą środowisku. A bibliotekę „odkryłam” na nowo, po zrobieniu bilansu wydatków. Kiedy zobaczyłam ile wydaję na książki, w te pędy pobiegłam i wyrobiłam sobie kartę biblioteczną 🙂

    1. Ja orzechów jeszcze nie próbowałam, bo satysfakcjonuje mnie mój domowy proszek, ale jak mi się zaczną kończyć składniki, to poważniej przemyślę tę sprawę 🙂 O tak, książki to nie jest tania sprawa!

  3. Sama staram się być jak najbardziej eko choć wiem, że jeszcze naprawdę sporo mi brakuje do ideału. Twoje sposoby są niesamowitą inspiracją do działania.

    1. Czyli mój cel został osiągnięty! 😀 Nie martw się i przede mną daleka droga 🙂 Ale lepiej próbować niż nie robić nic!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *