Marchwianka z soczewicą na jesienne i zimowe chłody

marchwianka z soczewicą

Jedna z najlepszych zimowych zup, jakie w życiu jadłam. Jest gęsta, pachnąca przyprawami i ma przecudowny kolor. Aż chce się jeść!

Nie wiem, jak Wy, ale ja zimową porą zawsze mam ochotę na rozgrzewające i sycące dania. Jedno z nich już zdążyłam tu przemycić. Poza takimi jednogarnkowcami bardzo odpowiadają mi też zupy kremy, najczęściej z dodatkiem strączków i przypraw korzennych, jakie stosuje się także do curry. Dzisiejsza zupa powstała na podstawie przepisu z książki „Dania niskotłuszczowe”, z której oczywiście korzystam z głową i często trochę modyfikuję przepisy, ponieważ sądzę, że to nie tłuszcze stanowią największe zagrożenie dla zdrowia, a cukry.

Zupa ma piękny, jesienny kolor, jest kremowa, pachnąca i… pyszna! Do tego przygotowanie jej zajmuje niedużo czasu, a składniki są bajecznie tanie. Polecam wszystkim, którzy lubią marchewkę albo po prostu sycące zupy. Albo chcą jeść sezonowo. I w ogóle wszystkim. 🙂

Marchwianka z soczewicą

marchwianka z soczewicą

(w książce piszą, że wychodzi z tego 6 porcji)

125g czerwonej soczewicy
1,2l bulionu warzywnego
350g marchwi
1 cebula
1 puszka pomidorów (krojonych ;))
2 ząbki czosnku
Olej (u mnie swojski, rzepakowy) na patelnię
1 łyżeczka kminu rzymskiego
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka czerwonej pasty curry (jeśli nie macie, pokombinujcie z przyprawami – imbirem, kolendrą, chili itp.)
Szklanka mleka (chociaż lałam na oko, więc nie powiem, ile dokładnie to było ;))
Sól do smaku (u mnie ostatnio króluje morska)
3 łyżki siekanej pietruszki (ale możecie też dać świeżą kolendrę, jeśli macie, będzie nawet lepsze)
Ewentualnie po łyżeczce jogurtu naturalnego lub śmietany do dekoracji

Przygotujcie bulion. Obierzcie marchewkę, cebulę i czosnek. Pokrójcie wszystko jak Wam pasuje (poza czosnkiem), i tak będziecie to później blendować. Marchewkę wrzućcie do gara razem z pomidorami i bulionem. Wyciśnijcie do tego czosnek. Opłuczcie soczewicę pod zimną wodą i też tam dorzućcie. Zagotujcie i pogotujcie ok. 30 minut. W międzyczasie rozgrzejcie olej na patelni, wrzućcie na niego przyprawy i pastę curry (może mocno pryskać), podsmażcie minutkę, dorzućcie cebulę i zeszklijcie. Dorzućcie do garnka. Po 30 minutach zdejmijcie zupę z gazu i zmiksujcie. Dodajcie mleko i sól (do smaku!). Podgrzejcie, dosypcie pietruszkę (lub kolendrę) i gotowe. 🙂 Udekorujcie sobie jogurtem/śmietaną, jeśli macie ochotę.

Życzę Wam miłych i smacznych Mikołajek <3
Jeśli obchodzicie, oczywiście, a jeśli nie… to i tak miłego i ciepłego dnia! 🙂

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Co jeszcze może Cię zainteresować:

  1. Curry z porem i ciecierzycą na pożegnanie zimy
  2. Sycące, wegańskie chili
  3. Wegańskie pasty do pieczywa z silken tofu
  4. Pasta z ciecierzycy i pieczonego buraka
  5. Zapiekanka z kaszy jaglanej i jarmużu