Lutowe znaleziska z sieci

lutowe znaleziska z sieci

Lutowe? Tak można mówić w ogóle? Ktoś tak mówi? Jakoś dziwnie mi to brzmi w uszach. 🙂

W tym miesiącu nieco zaniedbałam zapisywanie ciekawych linków, bo spadło na mnie sporo spraw (w tym niestety bardzo przykrych),  ale mimo wszystko kilka się znalazło. Mam nadzieję, że – jak zwykle – każdy znajdzie coś dla siebie, choć w tym miesiącu wyjątkowo dużą część linków stanowią kobiece przemyślenia. Z drugiej strony, Panom nie zaszkodzi nieco o Paniach poczytać. 🙂

Przemyślenia

O bardzo-śmiesznych-żartach

Rosaline jest niezawodna. Pisze o tym, jakie to z nas sztywniary, bo nie śmiejemy się z seksistowskich żartów. O tym, że nie mamy poczucia humoru. Ale wiecie co mamy? Godność mamy. Ciągle zachodzę w głowę, jak to jest, że chamstwo jest takie prześmieszne. I sama też o tym pisałam (choć u mnie przykładem był weganizm), przypomnijcie sobie, jeśli macie ochotę.

Jesteś wystarczająca

Miss Ferreira o tym, że kobiety często uważają się za niewystarczające. Niewystarczająco dobre w tym, co robią w życiu zawodowym, niewystarczająco dobre jako matki, żony itd. Albo jako blogerki: „Niemal zawsze na jakimś etapie tekstu, odzywa się mój wewnętrzny szyderca – „dziewczyno z czym do ludzi! Weź to skasuj. Są lepsi od ciebie. Serio? Klikasz „opublikuj”? Puszczasz w świat takiego gniota? Jesteś żenująca”.” 😉

Lubimy przepraszać

O tym, czego Monika (tekstualna) chciałaby dla swojej córki. „Nie chcę, by przepraszała wszystkich za wszystko tylko dlatego, że jest dziewczynką. Nie będzie przepraszała wszystkich za wszystko, bo jest dziewczynką. Będzie sobą”. A ja bym tego chciała dla nas wszystkich i siebie samej też.

Traktat o sprzątaniu <3

Świetny, zabawny tekst, który mój znajomy skwitował jako „manifest niezależnej i silnej kobiety”. Jako że sama wcale nie prasuję (chyba że jakąś elegancką rzecz i po prostu nie mam wyjścia) i nie wieszam firanek, udostępniam. Bo uważam, że to czy muszę prać firanki, nie świadczy o mojej kobiecości. Mój dziadek mówi, że nie ja powinnam się wstydzić, a ten kto mi w okna zagląda i tego się trzymam.

„Nie mogę” czy „mam inne plany”?

„Myślę sobie, że gdyby od dziecka uczono nas zdrowego egoizmu, bylibyśmy lepsi dla siebie samych i siebie nawzajem. Byłoby jakoś łatwiej akceptować innych i ich wybory, interesować się nimi i cieszyć, zamiast szukać ukojenia w zbiorowej martyrologii. Jeśli ja mam prawo do bycia ważną, to każdy inny też ma”. Czyli Riennahera o tym, że warto być zdrowym egoistą.

O cellulicie Leny Dunham

„Kilkoma minutami w photoshopie Glamour pokazał kobietom gdzie jest ich miejsce – na siłowni, w gabinecie medycyny estetycznej, u dietetyka, w sklepie z kosmetykami. A ja chciałabym jednak wierzyć, że kobieta to nie tyko gładka skóra, zrobione paznokcie, piękne włosy, długie rzęsy, pełne usta, białe zęby… Te rzeczy są tylko przecinkami w zdaniu o emocjach, uczuciach, kobiecości, seksapilu, wrażliwości”.

Zdrowie i odżywianie

Który naturalny słodzik jest najlepszy? [ANG]

Bycie zdrowym i fit jest trendy. Co jakiś czas „odkrywa się” nowe trendy-zdrowe substytuty czegoś passé-niezdrowego. Kiedyś, gdy trzeba było sprzedać super ekstra innowacyjny produkt zwany margaryną, to się mówiło, że jest zdrowsza niż masło. Cukier podobno krzepił. A produkty „light” były takie wspaniałe i dietetyczne, dopóki się nie okazało, że owszem, tłuszczu mają mniej, ale za to cukru więcej. Tym razem o słodzikach, bo agawa wcale nie jest taka zdrowa, jak się Wam wydaje. Nade wszystko nie zapominajmy, że najzdrowsze słodycze to owoce. 🙂

Nie mam czasu na zdrowe jedzenie! 😉

Zdrowe jedzenie jest zbyt drogie. Zdrowe jedzenie jest zbyt czasochłonne. I jakie jeszcze? Ok, jak kupisz pierogi w sklepie, to rzeczywiście może i będzie tanio, nie mówiąc już o czasie, który trzeba poświęcić na ich odgrzanie, ale jeśli poświęcisz pół godziny, to stworzysz pyszną zupę krem z brokułu albo kaszotto z burakiem. I wcale nie trzeba koniecznie odżywiać się spiruliną, chią i sproszkowanym złotem. Siemię lniane, buraki i seler też są spoko. Ten wpis Basi Szmydt to kopalnia pomysłów i motywacji do zdrowego jedzenia. Sama po przeczytaniu go pobiegłam zrobić smoothie. 😉

Jak z suchego chleba zrobić… pasztet

Niesamowita sprawa. Oczywiście to pasztet bezmięsny. 😉 Mega lubię wpisy o tym, jak nie marnować żywności. Jeśli znacie jeszcze jakieś ciekawe, to podrzucajcie!

Joga

O tym, że joga to nie tylko ćwiczenia

Trochę o tym, co może być autoprzemocą i o tym, jak szanować siebie i świat.

Relacje i seks

Demiseksualność, czyli jak seks – to tylko z miłości

Jestem bardzo daleka od stwierdzenia, że jeśli ktoś seks uprawia na pierwszej randce albo w ogóle nawet bez randki, to znaczy, że „się puszcza”. Zawsze fukam na ludzi, którzy są zwolennikami tego typu teorii – zwłaszcza w odniesieniu do kobiet. Jednak zawsze dziwiło mnie to, że ludzie mogą to lubić, albo np. istnienie idei „seksu na zgodę”. Ogólnie do mnie tego typu wyzwolenie chyba nie trafia. No i masz, okazuje się, że można mnie zaszufladkować jako demiseksualną. Sprawdźcie, może Was też to dotyczy. I nie ma w tym nic a nic złego! 🙂 Bądźmy sobie wszyscy pięknie różnorodni. <3

Bezpieczeństwo

Odyseusz

W dziwnych czasach żyjemy. Niby wojny (u nas) nie ma, ale zawsze jakiś wariat może zacząć do nas strzelać albo wyjechać ciężarówką na plac pełen turystów. Dlatego jeśli wybieracie się w jakieś miejsce, które nie wydaje się Wam specjalnie bezpieczne, to zarejestrujcie się w rządowym systemie Odyseusz, żeby, w razie niebezpiecznej sytuacji, można było się z Wami skontaktować i zorganizować Wam powrót do domu. Ja przy kolejnej podróży z pewnością nie omieszkam.

Inne

Bezodpadowa mapa Polski

Czyli gdzie można oddać kompostowe śmieci, kupić żywność bez opakowań albo podzielić się jedzeniem! <3

Codziennie ucz się czegoś nowego [ANG]

Do tej pory uczyłam się głównie języków, a ciekawostek dowiadywałam się z blogów, Facebooka albo po prostu czytałam trochę więcej, gdy coś mnie zainteresowało. Aż trafiłam na Curious. Poświęca się temu kilka minut dziennie, a zalety są niezliczone. W przypadku nas, Polaków, dodatkową na pewno jest szlifowanie angielskiego. Świetne jest to, że wiedzę, która do nas przybędzie, sami personalizujemy. Wybieramy, co nas interesuje, a później przez kilka minut czytamy, słuchamy albo rozwiązujemy łamigłówki. Jeśli macie iPhone’a, to jeszcze lepiej, bo jest tam curiousowa apka. 🙂

A Wy co niesamowitego znalazłyście/znaleźliście w sieci w lutym? Dzielcie się koniecznie! <3

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Znaleziska z wcześniejszych miesięcy:

  1. Styczniowe
  2. Listopadowe
  • Dziękuję za polecenie, bardzo mi miło. <3

    • Nie ma za co, lubię rozprzestrzeniać dobre treści 🙂

  • Bardzo ciekawe zestawienie! W weekend przejrze twoje propozycje, bo większość mnie zainteresowała 🙂

    • Super, bardzo się cieszę, że dostarczyłam Ci weekendowej lektury. <3

  • W wolnej chwili chętnie zajrzę pod wskazane miejsca, dwa tematy już mnie zainteresowały. 🙂
    Bookendorfina

    • Bardzo mi miło, że mogłam podrzucić coś wartościowego! <3

  • Bardzo fajne zestawienie, podoba mi się też, jak pogrupowałaś linki :). Praktykuję jogę od niemal roku, stała się moją największą pasją, ale nie czytałam jeszcze tego artykułu, który poleciłaś. Jestem też ciekawa pasztetu z chleba :D. Intrygująca sprawa! Jeśli chodzi o słodziki, to używam wyłącznie ksylitolu, opakowanie 250 gram wystarcza mi na mniej więcej miesiąc. Zaraz sprawdzę, czy słusznie, że go używam ;).

    • Bardzo mi miło, że Ci się podoba! Ksylitolu akurat w tym zestawieniu nie ma (nie jest chyba zbyt popularny w Stanach), ale moim zdaniem całkiem słusznie, że go używasz. 🙂 Jedyne na co trzeba z nim uważać, to właściwości przeczyszczające, więc lepiej nie nadużywać. 😀 Ja tak się tego efektu boję, że u mnie kilogramowe opakowanie wystarcza na rok! 😀