Jak tanio podróżować po Polsce?

jak tanio podróżować po Polsce

„Ale ci fajnie”, „Jak ty to robisz?”, „Skąd masz na to pieniądze?” – te i wiele im podobnych pytań słyszałam w ciągu ostatnich lat wielokrotnie. A o co właściwie chodzi? A o podróżowanie. Po Polsce. Bo podróżować nie trzeba za granicę. Jakiś czas temu mogliście obejrzeć sobie serię reklam „To Mazury, nie Amazonia/ Hiszpania / …”. Może warto poznać najpierw swój własny kraj, a później zachwycać się innymi?

jak tanio podróżować po Polsce
źródło: http://www.gravite.pl/mazury-cud-natury/

Wszystko zaczęło się od tego, że byliśmy z moim Mężem – a wówczas jeszcze Nie-Mężem 😉 – znudzeni. Znudzeni wyjazdami w miejsca, które znamy już na pamięć, w których widzieliśmy już wszystko, co można było zobaczyć, a w które wyjeżdżaliśmy głównie dlatego, że część noclegową mieliśmy za darmoszkę. Schemat Trójmiasto-Biebrza-Trójmiasto-Biebrza… mocno nam się przejadł. Nie znaczy to, że całkowicie wykluczamy te miejsca jako cele naszych wyjazdów w przyszłości. Ja Biebrzę kocham, jej charakterystyczny zapach, niesamowite widoki na rozlewiska. Trójmiasto także kojarzy mi się cudownie, z radosnym, beztroskim dzieciństwem i wczesną młodością, z goframi i liścikiem, który zostawiłam kiedyś w Greenway’u („Przepraszam, że nie zjadłam, bo nie mogłam”;)).  No ale to tak jak ze związkami – można kochać swojego partnera nad życie, ale urozmaicenia to niezbędna część szczęśliwego wspólnego życia.

jak tanio podróżować po Polsce

Toteż pojechaliśmy do Agroturystyki nad jezioro. Serdecznie polecam, jeśli ktoś lubi taką formę wypoczynku, Agroturystykę Magdy Wilk. To bardzo ciepła osoba wprowadzająca niesamowicie swojską atmosferę przy śniadaniu i nie tylko. Okolica też jest bardzo klimatyczna – lasy i spore jezioro Selmęt Wielki. Nie bez powodu tam wróciliśmy – tym razem w sezonie, pod namiot. Później zaczęliśmy zwiedzać duże polskie miasta – Wrocław, Poznań, Toruń… W międzyczasie wpadła nam wycieczka do Hiszpanii, ale to opowieść na inny raz. W tym roku odwiedziliśmy Sandomierz – malownicze miasteczko, idealnie nadające się na weekendowe ładowanie baterii.

jak tanio podróżować po Polsce

W zeszłym – zafundowaliśmy sobie wycieczkę szlakiem tatarskim (trochę zmodyfikowanym po naszemu). Podlasie ma w sobie wiele uroku, dopóki „patrioci” się nie wychylają (jeżeli nie wiecie, o czym mówię, to polecam książkę „Białystok. Biała siła, czarna pamięć” albo poszukanie sobie co to znaczy „wielokulturowość turystyczna”).

Co tu kryć, w powiedzeniu „cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie” jest wiele racji, także w kontekście podróżowania. Oczywiście, jeśli ktoś za jedyny cel podróży, wybiera sobie leżenie plackiem na plaży i popijanie drinka z palemką (w czym też nie ma nic złego!), to najlepiej uczyni udając się na Fuerteventurę. 😉 Boleśnie przekonaliśmy się o tym dwa tygodnie temu próbując wypocząć nad Biebrzą. Jeśli jednak lubicie spędzać czas spacerując/ maszerując i podziwiając piękno natury lub architekturę i inne dzieła człowieka, to spokojnie wystarczą Wam granice naszego pięknego kraju.

Największą zaletą podróżowania po Polsce jest jego niewielki koszt. Spanie? W hostelu lub pod namiotem. Jedzenie? Obiad w fajnej knajpce, ale kolacja i śniadanie ze sklepu. Podróż? Przejazdy są śmiesznie tanie, a czasem można nawet znaleźć niedrogi przelot. Ale po kolei…

#1 Planowanie z wyprzedzeniem

Po pierwsze i najważniejsze – im więcej czasu do Waszego wyjazdu, tym szersze możliwości przed Wami. Możecie dzięki temu zarezerwować taniej lepszy hostel, kupić w jakiejś promocji namiot, macie czas na przygotowania i poszukiwania. Możecie taniej kupić bilet na autobus lub pociąg.

Jednak, nie oszukujmy się, nie każdy tak potrafi. Ale i na last minute się da. Spokojnie. Będziecie mieć po prostu mniej opcji noclegowych i będziecie musieli bardziej spiąć pośladki, żeby wszystko załatwić. Z doświadczenia wiem, że niektórzy tak wolą. Ja nie, ale znam takich. 😉 Dacie radę.

#2 Typ wyjazdu

jak tanio podróżować po Polsce

Pierwsza kwestia, którą należy rozważyć, to interesujący nas typ wyjazdu. Wolicie otoczenie natury czy „cywilizacji”? Chcecie zwiedzić jedno duże miasto czy kilka małych? Potrzebujecie bardziej czy mniej intensywnej rekreacji? Zadając sobie te pytania, zawęzicie krąg poszukiwań. Gdy już odnajdziecie miejsce lub obszar docelowy, możecie zastanowić się nad formą transportu.

#3 Przejazdy

Sprawa jest prosta – pod tym względem najtańszy będzie wyjazd do dużego (lub mniejszego, ale popularnego) miasta ze względu na dobre skomunikowanie. Wystarczy poszukać ofert Polskiego Busa lub pociągu (zwłaszcza, jeśli jesteś studentem – korzystaj ile możesz!), a na miejscu zastanowić się, czy potrzebujecie biletów na komunikację miejską, a jeśli tak, to ile i jakich. Wszystkie informacje znajdziecie na stronach komunikacji miejskiej danego miasta. Do Warszawy np. najbardziej opłaca się przyjeżdżać na weekend, bo bilet weekendowy kosztuje 24 zł i jest ważny na wszystkie przejazdy od 19:00 w piątek do 8:00 w poniedziałek. Można też kupić weekendowy grupowy, dla maksymalnie pięciu osób za 40 zł! Nietrudno obliczyć, że opłaca się już przy dwóch. 🙂

Trudniej sprawa się ma z wyjazdami do małych, mniej popularnych miasteczek. Do Sandomierza jeszcze dojedziecie Polskim Busem, ale znajdą się i takie, do których dostaniecie się tylko z przesiadką. Warto wcześniej sprawdzić jak tam z połączeniami. Plusem małych miasteczek jest – oprócz ich urody – brak potrzeby kupowania biletów na komunikację miejską.

Trzecia opcja to wyjazd w jakąś trasę. Do tego niestety potrzeba samochodu. Jeśli go macie, to super. Jeśli nie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że mają go Wasi rodzice, skorzystajcie z tego. Nie? Zawsze możecie go wypożyczyć – to nie jest taki drogi interes. A co zrobić, gdy nie ma się prawa jazdy? Nie będę pisać „zrób, trzeba mieć” itd., bo nie trzeba, jest to drogie i sama wcale go nie mam. Zamiast tego powiem: znajdź kierowcę i zaproponuj mu interesującą wycieczkę. Nie znalazłeś? To może trasa rowerowo-namiotowa? Też nie? To może po prostu zostań przy wyjeździe do dużego miasta. Ich też jest całkiem sporo.

#4 Noclegi

jak tanio podróżować po Polsce

Wybraliście już swoje wymarzone miejsce? Super! To teraz trzeba zastanowić się nad noclegami. Najtańszy będzie oczywiście namiot, ale nie rozstawicie go przecież w miejskim parku, więc trzeba go zostawić na wyjazdy na łono natury. W mieście optujemy za hostelami. Najniższa cena za pokój dwuosobowy w hostelu – a właściwie w Domu Turysty – z jaką się spotkałam to 37 zł. Byliśmy jeszcze oboje studentami, ale to i tak imponująca cena. Jeśli chcecie oszczędzić zdecydujcie się na wspólną łazienkę, jeśli wolicie komfort – weźcie pokój z łazienką. A jeśli jesteście super hipisami i nie przeszkadza Wam spanie z obcymi ludźmi w pokoju – weźcie po prostu łóżko w pokoju wieloosobowym – to już jest naprawdę super tania opcja. Od hoteli raczej trzymajcie się z daleka. Nam zdarzyło się w hotelu w Polsce spać raz, w Campanile’u w Poznaniu, bo akurat był miesiąc targów i najtańszy wolny pokój w hostelu kosztował ok. 200 zł za dobę, a Campanile kosztował 100. Było całkiem spoko, ale to była jakaś wyjątkowa okazja. Jeśli 100 zł, to dla Was dobra cena, to możecie próbować. 🙂 [EDIT: Teraz stanowczo odradzam Campanile!] Szukajcie też ofert na portalach typu Groupon, czasem zdarzają się fajne obniżki – dzięki temu innym razem spaliśmy w hostelu w centrum Poznania za 50 zł.

#5 Zwiedzanie

jak tanio podróżować po Polsce

Ok, zarezerwowaliście hostel (lub pożyczyliście/ kupiliście namiot 😉 ). I co teraz? Teraz to należy udać się do najbliższej biblioteki i wypożyczyć przewodnik. Albo kupić, ale dzięki bibliotece zaoszczędzicie kolejne pieniądze. Nie masz konta w bibliotece? To weź se załóż. Nie stwarzajmy sztucznych problemów. Warto szukać możliwie aktualnego przewodnika. Możecie też poszukać jakichś informacji w internecie – na blogach lub miejskich portalach. Jeżeli wybieracie się do miasta, warto sprawdzić darmowe dni muzeów i galerii, poszukać sezonowych imprez. Każdy znajdzie coś dla siebie. Możecie sobie zrobić plan zwiedzania albo zdecydować się na spontan (z doświadczenia wiem, że on zwykle wychodzi drożej).

#6 Jedzenie

W tym przypadku przewodniki w tradycyjnej formie sobie darujcie. Do tego miejsca prawdopodobnie sporo zaoszczędziliście, więc macie dwie opcje. Możecie sobie robić jedzenie sami – zwłaszcza, że w wielu hostelach dostajecie do dyspozycji lodówkę i kuchenkę. Jednak to też ma swoją cenę – czas. Jeśli więc wolicie poświęcić swój cenny czas na inne aktywności, polecam ograniczyć się do jedzenia na własną rękę śniadań, kolacji i przekąsek, a na obiad udać się do restauracji. Tu też macie dwie opcje. Albo wpisujecie w Google: „tanie i dobre jedzenie w … (tu wstaw nazwę miejscowości)” lub „gdzie tanio zjeść w …” – w większości miast coś takiego się znajdzie, jakieś bary mleczne na przykład – albo przeglądacie blogi kulinarno-turystyczne jak Krytyka Kulinarna lub Taste Away i szukacie fajnych miejscówek. My dzięki Krytyce Kulinarnej znaleźliśmy uroczą restaurację Bistro Podwale w Sandomierzu. Tak dobrą, że poszliśmy tam na obiad kolejnego dnia. Jak widać, opcje finansowe są naprawdę różne – Wy decydujecie w jakim stopniu oszczędzacie, a w jakim dopuszczacie się rozpusty. 😉

#7 Pieniądze

Nie będę Was czarować – jeśli naprawdę nie macie kasy, bo nie pracujecie albo – w przypadku młodszych z Was – Wasi rodzice zarabiają zbyt mało (chociaż w dobie pińcet plus…), a Wy nie macie ochoty sobie dorobić na zbieraniu owoców czy pracy w kebabiarni, no to sorry Winetou, ale wycieczkę musicie sobie odłożyć na lepsze czasy. Ale w pozostałych przypadkach? Odkładajcie sobie do skarbonki/ skarpety/ na konto oszczędnościowe po parę złotych (stąd warto zaplanować to wszystko wcześniej), a zdziwicie się, ile uzbieracie. A może problem leży w tym, że nie widzicie, ile pieniędzy przepuszczacie na codzienne przyjemnostki? Kawę, piwo, kosmetyki? Dodajcie sobie te wydatki z kilku miesięcy, to może to Was oświeci i zmotywuje do oszczędzana na wyjazdy.

#8 Pamiątki

jak tanio podróżować po Polsce

Nie kupuj ich. To zwykle pierdoły, z którymi później nie wiadomo co zrobić. Lepiej weź aparat – lub po prostu telefon z możliwością robienia zdjęć. Albo zrób sobie detoks od technologii i chłoń piękno świata. 🙂

#9 Alternatywa: zabaw się w turystę w swoim mieście

Nie wiem, jak jest w innych dużych miastach, ale w Warszawie w wakacje naprawdę są wakacje. 🙂 Każdego dnia można znaleźć coś ciekawego do robienia – kino pod chmurką, otwarta pływalnia, jakieś festiwale, targi śniadaniowe… Można pójść w miejsca, w jakich nigdy dotąd się nie było, zrobić sobie piknik na parku lub nad Wisłą. Poza tym są muzea, wystawy, starówka, puby, restauracje. Każdy znajdzie coś dla siebie, za różne pieniądze albo i za darmo. Ja już nie raz z powodzeniem zorganizowałam sobie lub koleżankom spoza Warszawy (prawie) darmową wycieczkę (płaciłyśmy za kawę, piwo i obiad 😉 ) i to nie tylko w sezonie. Mieszkasz w małej mieścinie? Weź rower i pojedź na wyprawę. Albo podjedź na okoliczną polanę z kocem i książką. Warto docenić to, co jest w zasięgu ręki.

Nie wiem, na ile wyczerpałam temat, pewnie na tyle, na ile mogłam. 😉 Może macie jeszcze jakieś rady dla podróżujących po Polsce? Piszcie mi w komentarzach. 🙂 I szerokiej drogi!

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Co jeszcze może Cię zainteresować:

Londyn – miasto możliwości

Wypad Szczecin-Berlin – pomysł na majowy weekend

0 thoughts on “Jak tanio podróżować po Polsce?

  1. Żadnych pamiątek brrr…. 🙂 ew. jakieś regionalne jedzonko 🙂 I obowiązkowo NAMIOT! Latem tylko swój własny dach w postaci namiotu 😉

    1. U mnie z kolei regionalne jedzenie całkowicie obowiązkowo! Chyba że jest tylko wersja mięsna, to wtedy z bólem serca decyduję się na coś innego. 🙂

    1. Pewnie, że tak. 🙂 Ja uważam, że w Polsce każdy może znaleźć coś dla siebie, a argument „nie mam pieniędzy”, to najczęściej taka sama wymówka jak „nie mam czasu”. 🙂

  2. Jajku jak fanatycznie, że ktoś docenia Polskę jak ja 🙂 Polska jest tak cudowna, różna kulturowo, że jak słyszę jak cudownie było gdzieś tam a w Polsce to nuda to najzwyczajniej jest i przykro.
    Dziękuję i pozdrawiam 🙂

    1. Jakiś czas temu w pewnym towarzystwie zostałam zapytana, gdzie w najbliższym czasie wyjeżdżamy z Mężem. Kiedy powiedziałam, że do Sandomierza, spotkał mnie wybuch gromkiego śmiechu. Do tego stopnia ludzie są zafiksowani na zagranicznych wycieczkach. 🙂 Polska to wspaniały kraj, mamy i morze, i góry, i jeziora, i lasy, i niziny, i wyżyny, piękne cztery pory roku, cudne, magiczne starówki. Tak często nie zauważamy piękna, które mamy pod nosem.

  3. W Poslkim Busie są super promocje, czasami można kupić bilet za złotówkę, np. z Lublina do Poznania. Trzeba tylko na bieżąco śledzić, bo te promoce trwają bardzo krótko i są ograniczone,

    1. To prawda, promocji warto pilnować. Z tego co wiem, to w Polskim Busie czasem zdarzają się też atrakcyjne oferty przejazdów do naszych sąsiadów, na to też warto spojrzeć – szczególnie, jeśli ktoś boi się latać. 🙂

  4. Naprawdę świetny, rzetelnie sporządzony wpis. Aż chce się zacząć planowanie wypadów na cały rok. Ukłony za pracę (i efekty), jaką włożyłaś w stworzenie tego tekstu 🙂

  5. To prawda, często wyjątkowe miejsca odkrywamy dzięki czyjemuś poleceniu – z bloga, od znajomego czy z jakiegoś forum. Dla mnie takim miejscem było np. wzgórze Salve Regina w Sandomierzu – nie było nawet w żaden sposób oznakowane i trzeba było zaryzykować wejście na strome wzgórze bez pewności, że to właśnie to. 🙂 Ale to było to. Widoki niesamowite.
    W ogóle bardzo polecam włażenie wszędzie na samą górę. Nigdy jeszcze nie żałowałam. 🙂

  6. Fajny wpis! Można tanio podróżować, twoje rady na pewno w tym pomogą. Warto planowac wcześniej i sprawdzić co inni polecają, Jest wiele atrakcji z których można korzystać za darmo np. w określony dzień tygodnia. Mnie bardzo pomagają artykuły blogerskie i porady znajomych, u nich najłałatwiej znaleźć ciekawe miejsca niekoniecznie odwiedzane przez wszystkich.

  7. Polska jest piękna i niekiedy nadal niedoceniana. A szkoda!
    Co do taniego podróżowania – da się, zawsze i wszędzie. I nie tylko po Polsce, ale i po świecie. Wystarczy trochę odwagi, kreatywności i chęci odkrywania świata.
    Bardzo podobał mi się Twój numer 7 – jeśli się chce, można zaoszczędzić naprawdę dużo pieniędzy. Trzeba tylko chcieć i umieć wyznaczać swoje priorytety. Ja, na przykład, wszystkie zaoszczędzone pieniądze wydaję na podróże. Nie chodzę często na shopping, a ciuchy potrafię nosić kilka lat (aż będą potrzebować zamiany na lepszy model). Ale kiedy gdzieś jadę to nie patrzę na to, żeby przyoszczędzić jeszcze bardziej. Chcę poznać lokalne smaki, zwiedzić zabytki, pójść do muzeum (jeśli da się za darmo to jeszcze lepiej), zrobić coś, co będzie mi się kojarzyć tylko z tym miejscem.
    A jeśli chodzi o pamiątki – mam trochę inny stosunek niż Ty. Ja zawsze przywożę pamiątki z podróży, ale najczęściej są to jakieś lokalne wyroby, lokalne kosmetyki, coś do jedzenia, przyprawy z danego miejsca, biżuteria czy nawet piękna, nietuzinkowa pocztówka.

    1. Zgadzam się totalnie z tym oszczędzaniem. Jesteś chyba moją pokrewną duszą, jeśli chodzi o ciuchy – ja jak najbardziej doceniam to, co daje ubiór, ale jakoś niekoniecznie lubię zakupy (oby Marilyn Monroe nie przewracała się w grobie) i też mam wieloletnie ciuchy. A buty to noszę już całkiem do zdarcia – najwygodniejsze są pod koniec swojego żywota. 😉
      Jasne, jedzenie, zabytki i muzea, to coś na co naprawdę warto wydać kasę. No bo na co innego? W Londynie (tak, wiem, to nie Polska :)) muzea były za darmo, za to London Eye kosztował miliony monet – ale nie żałuję ani jednego funta wydanego na tę atrakcję.
      A pisząc o pamiątkach miałam raczej na myśli bibeloty, które tylko zagracają przestrzeń i w końcu chowa się je na dno szuflady. U mnie na jedzenie musi zostać tak z pół walizki miejsca. 😀 I tak jak Ty lubisz pocztówki, ja lubię magnesy na lodówkę. Zawsze jest to jednak jakoś ukierunkowane. Np. z Torunia przywiozę prawdziwe pierniczki, a nie pierniczek na półkę. 🙂

  8. Dokładnie tak i jeszcze raz tak! Polska jest krajem cholernie ciekawym i zróżnicowanym na wielu płaszczyznach, dlatego kilka lat temu postanowiłem, że póki dokładnie nie poznam własnego kraju, to za granicą mnie nie zobaczą. Czasem wystarczy ruszyć cztery litery kilkadziesiąt kilometrów dalej, żeby zachwycić się czymś nowym. Dlatego u mnie (damian211289.blogspot.com) są same podróże, przez małe „pe”, bo nigdy nie wiadomo co kryje się dwie wsie dalej. 😉

    Plecak z gratami i autostop, wiele więcej nie trzeba!

    Pozdrawiam!

  9. Po Polsce, jak i po świecie, można tanio podróżować, tylko potrzeba trochę pomysłowości i kreatywności. Namiot jest oczywiście tanią opcją, ale czasami pobliska agroturystyka bywa niewiele droższa, a pod namiotem łatwiej stracić dobytek. Natomiast nie polecałbym bibliotek i przewodników. Niewiele bibliotek ma przewodniki, a jeżeli, to będą mało aktualne. Nawet kupiony przewodnik może być już przestarzały w momencie kupna lub mało dokładny. Najlepszy jest internet. Na stronach biur informacji turystycznej można znaleźć niemal wszystko. Resztę można doczytać u blogerów podróżniczych 🙂

    1. Fakt, nie każda biblioteka jest dobrze zaopatrzona w nowości, ale ja do tej pory bardzo dobrze trafiałam, jeśli chodzi o przewodniki. Dzięki tym tradycyjnym, książkowym można mieć po prostu szerszy ogląd na to, co w danym miejscu w ogóle jest (zabytki i parki raczej nie znikają po kilku latach ;)), można dowiedzieć się o historii i kulturze, jeśli kogoś to interesuje. Oczywiście, takie informacje jak ceny czy godziny otwarcia należy sprawdzać na stronach internetowych konkretnych obiektów czy instytucji, a na stronach blogerów szukać informacji o fajnych knajpkach i ukrytych, pięknych miejscach. 🙂 Mimo wszystko ja wolę mieć ze sobą coś na papierze, taka tradycjonalistka ze mnie. 😉
      A jeśli chodzi o namiot – to jest po prostu najtańsza opcja – niekoniecznie trzeba brać ze sobą roleksa i złote kolczyki. Bardziej wartościowe rzeczy na pewno można zostawić u właściciela agroturystyki. Ja do tej pory spałam po namiotem wyłącznie na terenie agroturystyki, więc po prostu mam dobre doświadczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *