jak stworzyć budżet domowy

Oszczędzanie zawsze było dla mnie jedną z najistotniejszych kwestii. Widziałam, jak ludzie żyją ponad stan i czym to się kończy. Widziałam, jak kłócą się o pieniądze. W moim domu były różne okresy – bywało i tak, że się nie przelewało. W pewnym momencie zaczęłam też patrzeć na to z perspektywy troski o środowisko (oszczędzanie wody, prądu, ograniczenie kupowania rzeczy). To wszystko sprawiło, że do oszczędzania zaczęłam podchodzić jak do czegoś najnaturalniejszego w świecie. Ale ciągle brakowało jednego ważnego elementu. Budżetu.

Do budżetu podchodziłam jak pies do jeża od września… 2014 roku. Zaczęłam od spisywania wydatków, ale po jakimś czasie chciałam zacząć planować budżet do przodu. Próbowaliśmy stworzyć budżet na wrzesień, ale spisywaliśmy go na kolanie w autobusie z Gdańska, nie mieliśmy wglądu do wszystkich wydatków, wyszło nam jakoś całkiem niemożliwie za mało i jakoś się o nim zapomniało.

Budżet domowy: na co i po co to komu?

Na fali postanowień noworocznych postanowiłam wrócić do planowania wydatków, bo doszłam do wniosku, że jeżeli chcę poważnie podchodzić do swoich finansów, to po prostu potrzebuję budżetu. Doszły do tego rozmowy z Mężem na temat oszczędności i emerytury, a w dodatku Alicja z bloga Oszczędnicka podarowała mi swoją książkę „Finanse domowe krok po kroku”, więc naprawdę nie mam już wyjścia. Nie ma lepszego sposobu na zapanowanie nad swoimi finansami. Jeśli wydaje Ci się, że i bez budżetu poradzisz sobie tak dobrze, jak z budżetem to… cóż, wydaje Ci się. 😉

jak stworzyć budżet domowy

Krok I: Spisywanie wydatków

Żeby w ogóle zacząć, musisz wiedzieć, ile wydajesz. Nie tylko na oko. Dokładnie. Zacznij więc zbierać paragony i spisywać swoje wydatki w zeszycie. Utwórz kategorie, które najbardziej pasują do Twojego życia. Możesz wzorować się np. na kategoriach Alicji. Mi najbardziej sprawdza się podział na: spożywcze, gospodarcze (do domu), kosmetyki i higiena, rachunki, alkohol (bo nie chcę go wrzucać do wydatków na jedzenie), piwowarstwo (mężowskie), przyjemności oraz pozostałe (tu wliczają się ubrania, leki, wyjazdy, prezenty, transport – można oczywiście stworzyć odrębne kategorie i ja powoli o tym myślę). Pamiętaj, żeby dostosować kategorie do siebie – na pewno inaczej będą one wyglądały u nas – bezdzietnego małżeństwa – niż u 6-osobowej rodziny.

Alicja w swojej książce radzi spisywać wydatki z paragonów codziennie. Ja akurat robię to raz w tygodniu, bo codziennie mi się nie chce, ale z kolei robienie tego raz w miesiącu jest już bardzo przytłaczające. Nie zapominajcie też o zakupach internetowych! Ja kategorię spożywcze zliczam na oddzielnej karteczce, żeby nie marnować miejsca w tabelce. Gdy już mniej więcej będziesz wiedzieć, ile wydajesz, możesz przejść dalej, czyli do planowania wydatków do przodu.

Krok II: Planowanie budżetu

Przy planowaniu budżetu powinno się stosować te same kategorie, co w spisie wydatków. Tyle że warto dodać oszczędności, ale do tego jeszcze wrócimy. U mnie one nie pokrywają się do końca, bo łatwiej jest mi np. zaplanować, że w tym miesiącu muszę wydać ok. 200 zł na dentystę, 150 zł na benzynę albo 300 na buty niż, że wydam np. 500 zł na „pozostałe”. Dlatego rozmyślam o poszerzeniu kategorii w spisie wydatków. Rzecz w tym, że to nie są wydatki regularne i nie do końca jeszcze wiem, jak to ugryźć. Macie jakieś pomysły?

jak stworzyć budżet domowy

Jak można zaplanować poszczególne kwoty?

Tymczasem wpadłam na genialny pomysł, aby obliczyć, ile średnio wydaliśmy w 2017 roku (z zaokrągleniem w górę) na każdą z kategorii i w budżecie obciąć przeznaczone na nią pieniądze o 10 procent (z zaokrągleniem w dół). Na przykład na jedzenie wydawaliśmy średnio 615 złotych, więc teraz w budżecie będę przeznaczać na spożywkę 550 zł. Oszczędzę Wam wyliczania wszystkich kategorii, chodziło mi tylko o sens. Zostaje mi tylko ta nieszczęsna kategoria pozostałe, ale zawsze to, czego nie wydam, może przechodzić mi na kolejny miesiąc i może w ten sposób się to zgra.

A jeśli dopiero zaczynam?

Spróbuj przez miesiąc dokładnie spisywać wszystkie (!) wydatki, zobacz, co możesz sobie odpuścić, wykreśl te kwoty i spróbuj na tej podstawie zaplanować ile jesteś w stanie przeznaczyć na daną kategorię. Nie chodzi o to, by nagle Twoje życie stało się spartańskie. Czasami nie zdajemy sobie nawet sprawy, ile wydajemy na niepotrzebne rzeczy. Jak często kupujemy kawę w kawiarni zamiast zrobić ją sobie w domu lub w pracy, ile wydajemy na drożdżówki zamiast robić sobie w domu kanapki, jak często kupujemy ciasto zamiast upiec je w domu albo ile przepłacamy na niesezonowych, nielokalnych i wymyślnych produktach. Wbrew pozorom jest mnóstwo rzeczy, na których można oszczędzić bez szczególnych wyrzeczeń.

jak stworzyć budżet domowy

Sposób na regularne oszczędzanie

Pozostaje jeszcze kwestia oszczędzania. Jeśli masz jakieś kredyty, to zanim zaczniesz oszczędzać – uporaj się z nimi. Jeśli nie – zacznij od drobnych kroczków i np. poświęcaj na oszczędności 200, 100, 50 czy nawet 10 złotych. Wpisz to w budżet. W książce „Finanse domowe…” znajdziesz kilka różnych funduszy oszczędnościowych, które proponuje Alicja. Według mnie niezbędne są dwa rachunki oszczędnościowe – jeden zwykły (który jest jednocześnie naszym funduszem awaryjnym, wakacyjnym i poduszką bezpieczeństwa) i jeden na emeryturę (nie do ruszenia przed 60-tką). Jednak każdy powinien dopasować swoje oszczędności do siebie. Niektórym ludziom ciężko jest oprzeć się pobieraniem pieniędzy z konta oszczędnościowego, do którego mają stały dostęp i oni powinni kombinować inaczej. 🙂

Książkę „Finanse domowe…” Alicji Zalewskiej-Chomy można kupić za pomocą jej sklepu internetowego – tutaj. Zdecydowanie polecam, bo znajdziecie tam o wiele więcej niż planowanie budżetu. Ja część spraw, o których pisze Alicja, mam już dawno ogarniętych, a część kompletnie nieruszonych, więc zabieram się już za kolejne zadania! 🙂

To kto miał oszczędzanie w postanowieniach na 2018 rok? Przyznawać się! Pracujecie nad tym?

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Co jeszcze może Cię zainteresować:

  1. Naucz się oszczędzać pieniądze | 52 Tygodnie Pozytywności
  2. Porzuć życie na pokaz | 52 Tygodnie Pozytywności
  3. Jak tanio podróżować po Polsce?
  4. 8 prostych i tanich sposobów na to, jak być eko, cz. I
  5. 8 prostych i tanich sposobów na to, jak być eko, cz. II