Jeśli musisz z kimś konkurować – konkuruj ze sobą | 52 Tygodnie Pozytywności

jak nie porównywać się do innych

Niezależnie od tego, czy mówimy o osiągnięciu życiowego sukcesu czy osiągnięciu życiowego zen, najważniejszą umiejętnością do spełnienia ich jest umiejętność nieporównywania się z innymi. A nade wszystko, jest to fundament pozytywnego życia. 

Ok, porównywanie jest dla ludzi naturalne – ale nie na zasadzie „a Zośka jest lepsza w … niż ja”. Naturalne to jest wybieranie tego, co jest dla nas najlepsze. A więc porównywanie tego, co moglibyśmy zjeść, w jakim hotelu spać, co moglibyśmy zrobić, czym zająć się w życiu, gdzie mieszkać i – w końcu – porównywanie ludzi, z którymi chcemy spędzać czas i tych, z którymi chcielibyśmy spędzić życie i mieć z nimi dzieci. W tym rozumieniu porównujemy non stop – świadomie lub podświadomie. Dokonujemy możliwie najlepszych wyborów w oparciu o narzędzia (wiedzę, życiowe doświadczenie itp.), którymi w danym momencie dysponujemy. Takie już z nas homo oeconomicusy. Jednak bezustanne porównywanie się z innymi – to już zmora naszych czasów. Dotyczy to szczególnie kobiet, bo to my najbardziej narażone jesteśmy na zabiegi marketingowe, mające na celu skuszenie nas na nabywanie coraz to nowych dóbr, które miałyby nas upiększyć, wyszczuplić, odmłodzić…

Wymarzona sylwetka

Moje ostatnie podejście do odchudzania było pod tym względem sukcesem. Porównywałam się tylko do siebie – do tego, jak silna/słaba byłam podczas ćwiczeń wczoraj, jaką kondycję miałam wczoraj, jak wyglądałam wczoraj, co zjadłam wczoraj. Ja. Nie co zjadła i ile brzuszków zrobiła Zośka. Teraz, gdy trochę przytyłam – przyznaję – biorę się za siebie nie dlatego, że Zośka ma talię osy, a ja nie. Tylko dlatego, że lubię mieć niewiele ciuchów i wkurza mnie, jak nie wchodzę w zeszłoroczne.

Kiedyś jednak nie było tak kolorowo. W szkole bardzo porównywałam się do szczuplejszych i zgrabniejszych koleżanek. Teraz jednak wiem, że to po prostu idiotyczne. Mamy takie ciało, jakie mamy i tylko na takim możemy pracować. Ja nigdy nie będę miała tej całej talii osy, ani figury modelki, choćbym nie wiem, jak się katowała. Za to zawsze będę miała najszersze biodra na świecie i nic na to nie poradzę. Akceptuję je. Teoretycznie czynią mnie biologicznie bardziej atrakcyjną. 😉

jak nie porównywać się do innych

Wymarzony styl życia

Ostatnio rozmawiałam z kimś, kto pieniędzy nie ma zbyt wiele, o ludziach, którzy mają ich w bród. Bardzo zirytowało mnie jego podejście. Opowiadał mi o kobiecie, która ma 200 par butów (zdziwiłby się, ile butów mają różne divy; co to jest 200… ;)) i że według niego, to oznacza, że ona jest głupia, bo na co komu tyle butów i w ogóle to trzeba wydawać pieniądze rozsądnie. Jasne, jak się ma mało to trzeba wydawać pieniądze rozsądnie. Jak się ma dużo, to ta kwestia już troszeczkę inaczej wygląda.

Usłyszałam też – w odpowiedzi na mój argument, że bogaci ludzie często oddają sporą część swoich dochodów na cele charytatywne – że to biedni dają najwięcej na fundacje. No tak, wiecie, te 100 milionów, które zebrał WOŚP, to biedni dali (w naszym kraju żyje 38 milionów ludzi, rachunek jest prosty). A przede wszystkim – co komu do tego, kto ile wydaje? No pytam się, co? I co to jest? Zazdrość? Pewnie ukradł. Wiadomka. Ludzie, jeśli chcecie mieć dużo pieniędzy, to zarabiajcie, kombinujcie, myślcie. Albo przestańcie narzekać i czepiać się ludzi, którzy mają ich dużo. Jak będziecie mieć dużo swoich własnych, to wtedy sobie je wydacie ,,rozsądnie” i po swojemu.

Idealny dom

Temat na czasie, bo po świętach. Jak wiadomo, trzeba mieć dom idealny. Zawsze czysty i uporządkowany. W każdym pomieszczeniu. Naczynia zawsze pozmywane na świeżo. Pranie zrobione i rozwieszone. A później poprasowane. Okna myte co miesiąc najlepiej. Masz ogród? Najgorzej. Musi być w nim więcej kwiatków niż sąsiada. Spróbuj przegapić idealny moment koszenia trawnika. Koniec świata. Jak oni tak mogli zapuścić ten ogród. No jak mogliśmy, jak?! W przypadku rodziców – dzieci najszczęśliwsze na świecie i nigdy nie płaczące. A jak się jest kobietą – to oprócz tego, że się już uczyni ten dom idealnym, to jeszcze trzeba uczynić siebie idealną – szczupłą, z idealnym manicurem, pedicurem, wydepilowaną, umalowaną, z idealną fryzurą i błyskiem w oku. No jak ona tak może, to czemu ja nie mogę? Ja nie mogę być lepsza niż ona?!

Oraz każda inna idealna sfera życia

No ludzie, no. Tak się nie da. Nie gloryfikujcie kogoś, kto wydaje się Wam idealny, kto wydaje się nie wkładać wysiłku w utrzymanie tego idealnego domu, idealnej sylwetki i idealnych dzieci. Zapewniam, że jeśli ma to wszystko, to wkłada w to ogromny wysiłek, na pewno kosztem czegoś. Chociażby snu albo relacji z partnerem. Starajcie się być najlepszymi wersjami siebie samych, a nie być lepszymi niż Kaśka, Maryśka czy Antek. Każdy z nas dysponuje tym, czym dysponuje – ktoś będzie sprytniejszy, ktoś ładniejszy, ktoś bardziej wygadany i towarzyski. Ktoś inny będzie piękny. Albo uroczy. Albo niesamowicie inteligentny. Albo będzie Idealną Panią Domu. Albo będzie mieć smykałkę do biznesu. Każdy z nas jest inny. Nie sztuką jest oceniać innych i próbować im dorównywać pod każdym względem. Sztuką jest odnaleźć w sobie najlepsze cechy, nauczyć się je podkreślać i szlifować swoje talenty i umiejętności.

Zadanie #11 Nie porównuj się z innymi

W ciągu kilku najbliższych dni spróbuj wyłapywać momenty, gdy porównujesz się do innych. Przekierowuj wtedy swoje myśli na inne tory. 🙂 Skup się na sobie. Jaka/ jaki Ty jesteś. W czym jesteś dobra/ dobry. Co jest w Tobie ładnego. Każdą i każdego z nas życie ukształtowało w inny sposób, bo mieliśmy inne doświadczenia, spotykaliśmy innych ludzi, pracowaliśmy w innych miejscach, mamy różne poziomy i kierunki wykształcenia i – przede wszystkim – różne wartości. Wyglądamy też inaczej, bo mamy różne geny, różne sylwetki. Może w tym właśnie tkwi piękno?

Jaka byłaby nasza wyjątkowość, gdyby każdy był taki sam, umiał to samo i wyglądał tak samo? Albo byśmy się pozabijali, albo doprowadzilibyśmy świat do ruiny. Gdyby każdy był niesamowicie inteligentny, to nie miałby kto budować dróg i domów. Nie miałby kto uprawiać ziemniaków. Nie miałby kto nam ich sprzedawać. Gdyby każdy był piękny i idealny, to co tak naprawdę podobałoby się nam w naszych partnerach? Co im podobałoby się w nas?

jak nie porównywać się do innych

Mi też czasem włącza się takie ,,doskonałościowe” myślenie. Czasami chciałabym być idealną żoną, córką, wnuczką, przyjaciółką, gospodynią, idealną blogerką/pisarką, idealnie wyglądać, nigdy się nie mylić i na wszystkim się znać. Często wynika to właśnie z porównywania się i myślenia, że kogoś tam na pewno bardziej lubią (bycie lubianą i popularną, to nie jest cel mojego życia, ale oczywiście są osoby, które wiele dla mnie znaczą i chciałabym dla nich znaczyć równie wiele, a nigdy nie wejdę w ich głowy i się tego nie dowiem ;)) albo że pod jakimiś tam względami ktoś jest ode mnie lepszy. Dlatego w tym tygodniu zrobię sobie porządny rachunek sumienia.

Jesteśmy tylko ludźmi, ale każdy człowiek może stać się lepszy. Lepszy niż był wczoraj. To właśnie jest rozwój. Bo rozwój każdego z nas przebiega innym torem.

Małe postscriptum: pamiętajcie, że porównywanie się to nie to samo, co inspirowanie się. Warto mieć kogoś, kto Was inspiruje, kto ma podobne wartości do Waszych. Ważne, żeby Wasze wartości i cele zawsze były Wasze. Wiecie, o czym mówię. 🙂

Co powiecie na taki rachunek sumienia? Pod jakimi względami porównujecie się do innych ludzi i do kogo się porównujecie?

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Pozostałe teksty z tego cyklu:

  1. Potęga wytrwania w decyzji, czyli postanów coś sobie
  2. Szacunek i tolerancja, czyli podstawa wszelkich relacji
  3. Odgruzuj swoją przestrzeń i poczuj przypływ energii
  4. Stwórz swoje własne rytuały
  5. Wiosenne zmiany
  6. A może by tak… nieco profilaktyki
  7. Rezygnacja – jak to ugryźć?
  8. Czym dla CIEBIE jest pozytywność?
  9. Zaplanuj podróż
  10. Wyślij kartkę, nie SMS-a

A na dokładkę: Terror pozytywności?

  • J.E.T.Korel

    Ja zauważyłem, że wielu ludzi najbardziej zazdrości ludziom sukcesu, zwłaszcza tego finansowego. To zazwyczaj ci sami ludzie, którzy jak mantrę powtarzają, że „w Polsce się nie da”. A tekst słusznie podkreśla, że aby coś osiągnąć należy przekraczać swoje granice i nie patrzeć na innych. Ot 2 złote zasady sukcesu w dowolnej dziedzinie 🙂

  • O porównywaniu mogłabym się wypowiedzieć duuużo. Dlatego przez błędy mojej mamy i dziadków nie porównuję wcale. Jestem jaka jestem, ja też nie mam idealnej figury, ale jestem szczęśliwa. Pewnie, że zdarzają mi się gorsze dni, ale ogólnie patrząc, to dobrze mi jak jest. Jasne, że może być lepiej i do tego dążę, ale robię to dlatego, że sama chcę, a nie, że ktoś taki jest 🙂 i to trzeba ludziom, szczególnie tym smutnym z mnóstwem kompleksów, uświadamiać 🙂

    • Ludziom warto uświadamiać zawsze, ale chyba największą rolę odgrywają tutaj rodzice. Bo to oni kształtują swoje dzieci i powinni uczyć je nieporównywania. A często niestety jest zupełnie odwrotnie. 🙁

  • Ach ta różnorodność! Także uważam, że każdy jest wyjątkowy i niesamowicie nudno by było jakby wszyscy byli jak kopie 😉 Mimo wszystko ciężko czasem się powstrzymać przed porównaniami. Ważne aby się w tym nie zapędzić i umieć sie zatrzymać, wytłumaczyć sobie, zdrowo spojrzeć na sytuację 😉 Pozdrawiam 😉

    • Porównywanie ludzka rzecz 🙂
      Można też spróbować spojrzeć na siebie nieco bardziej przychylnym okiem i docenić to, co się już umie, zamiast wściekać się, że czegoś innego się nie umie. 🙂

  • Porównywanie się jest bez sensu, bo każdy jest inny. To że ktoś jest w czymś lepszy, nie znaczy, że jest dobry we wszystkim i ja mogę być lepsza w czymś innym 🙂

    • No właśnie. 🙂 A potem możemy sobie wzajemnie pomóc. <3

  • Zawsze kiedy zorientuje się, że zaczynam się z kimś porównywać zadaje sobie jedno pytanie – po „co mi to?”. I wtedy błyskawicznie przechodzi. 🙂

  • O niestety, za dużo „idealnych” ludzi na Fb, instagramie i innych stronach, żeby oprzeć się porównywaniu… Da się, ale trzeba wiele sobie w głowie poukładać. 🙂 i zdać sobie sprawę, że ci ludzie są dla nas pociągający, bo żyją po swojemu i rozwijają się, nie stoją w miejscu. A my ciągle ich podglądając możemy…
    Pozdrawiam 🙂

    • Oczywiście trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, że instagram to nie prawdziwe życie. 😉 Pozakadrowego bałaganu nie widać, ale przecież to jest normalne. Nie pokazujemy brzydkiego, smutnego życia, bo ono nikogo nie inspiruje – a jednak jest jego częścią i tak jest w przypadku każdego człowieka. I należy zawsze mieć to z tyłu głowy. 🙂

  • Masz rację. Warto spoglądać na innych, inspirować się ich historiami, osiągnięciami itd. Zazdrość nie buduje tylko burzy. I to najczęściej nas samych 🙂

    • O tak! Najwięcej szkody przynosi zazdrośnikowi. 🙂

  • Warto inspirować się innymi osobami, ale nigdy nie należy starać się komuś dorównać na siłę 🙂 Nie da się osiągnąć perfekcji w każdej dziedzinie, bo byśmy zwariowali 🙂 Piękno tego świata tkwi w różnorodności i gdyby wszyscy robili to samo, wyglądali tak samo i mówili to samo, to byłoby strasznie nudno 🙂 Bardzo fajny artykuł skłaniający do refleksji 🙂

    • Bardzo mi miło. 🙂
      Gdyby wszyscy tę różnorodność doceniali tak, jak Ty to robisz, to świat byłby piękny. 🙂