jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu

Każdy ma swój styl sprzątania, to jasne. Mnie kiedyś bardzo irytowało, że muszę pół soboty poświęcić na wysprzątanie całego mieszkania, więc postanowiłam to zmienić. Wypracowałam sobie plan sprzątania 20-30 minut 4x w tygodniu i mogę się cieszyć całkowicie wolną sobotą, którą mogę poświęcić na wyjazdy, wyjścia czy po prostu relaks w domu. Jak to wygląda w praktyce?

W tym wpisie zobaczysz zdjęcia przed i po z opisami, co ja właściwie w danym miejscu zrobiłam, ale także znajdziesz ogólne podpowiedzi dotyczące tego, jak sprzątać, żeby się nie naharować. Z góry uprzedzam, że przypadkowo wybrałam sobie na dokumentację sprzątania naszego wynajętego mieszkania wyjątkowo czysty tydzień, więc proszę się nie oburzać, że oszukuję, czy coś. Tak wyszło. 🙂

I weź pod uwagę, że nie jestem idealną panią domu i nie chcę za nią robić. Chcę Ci pokazać po prostu, jak przy niewielkim wysiłku zachować względny porządek. Daruj zatem moje nieminimalistyczne podejście do bibelotów i nie do końca uformowane poduchy na kanapie. Oraz ciuchy po domu.

Wtorek – pokój nasz jedyny oraz przedpokój 😉

Sprzątam „według wskazówek zegara” zaczynając od wybranego przeze mnie miejsca. U mnie jest to szafeczka, która częściowo robi za nocną*. Zbieram z niej rzeczy i od razu odkładam te, które nie powinny tam się znajdować. Śmieci i to, co w ogóle mieszka w innym pomieszczeniu, odkładam na biurko, przy drzwiach. Gdy zbierze się tam już pokaźny stosik, wynoszę do właściwych pomieszczeń (żeby nie latać 7 razy). Ścieram kurz z przedmiotów, które znajdują się na szafce (tu minimaliści mają fory), a następnie z samej półki – za pomocą ściereczki z mikrofibry oraz domowego środka do czyszczenia mebli. Odstawiam przedmioty na miejsce. Dokładnie tak samo postępuję przy kolejnych półkach, przy okazji odkładając inne rzeczy na miejsce.

jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu

Kolejnym krokiem jest odkurzenie tapicerki i mebli. W tym czasie otwieram też okno, bo to doskonały moment na wywietrzenie mieszkania. A wietrzyć przecież trzeba! Nawet w mróz, nawet w smog!

jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu

jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu

Przy okazji ogarniam też przedpokój i odkurzam dywanik, który tam leży. Wcześniej omiatam buty z piachu, żeby przy okazji się odkurzył. I już, wszystko. Całość zajmuje mi około pół godziny i mam resztę dnia na zajmowanie się swoimi sprawami. Blogiem na przykład. 🙂

*No dobra, trochę Was oszukałam, zaczynam zawsze od szklanego stolika, bo przecieram go płynem do szyb, a później tą samą szmatką przecieram meble drewniane za pomocą innego środka. Oszczędność ściereczki. 😉 Ale kolejna jest już ta szafeczka, naprawdę!

Środa – kuchnia

Zaczynam od zebrania naczyń z suszarki i przetarcia blatu pod suszarkami za pomocą szmatki ze starej koszulki oraz domowego środka uniwersalnego (woda+ocet+płyn do naczyń). Jeśli suszarki są brudne, to je też namaczam i przemywam (tu najlepiej sprawdza się ocet z płynem do naczyń). W tym czasie idę sobie zająć się sobą. W trakcie sprzątania kuchni i łazienki robię sobie kilka takich przerw na „podziałanie” płynów. Następnie spłukuję suszarki, odstawiam i biorę się za mycie zlewu (więcej na ten temat w tekście o sodzie) i kuchenki. Ruszt kuchenkowy oraz kuchenkę spryskuję kilkakrotnie środkiem uniwersalnym i znów zajmuję się czymś innym. Ostatnim krokiem jest uporządkowanie blatów, pochowanie tego, co nie stoi na zewnątrz do szafek i przetarcie blatów środkiem uniwersalnym.

jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu

Czwartek – łazienka

Zaczynam od zasypania sodą sedesu (proces eko-mycia sedesu we wspominanym już tekście o sodzie). Następnie przecieram półeczkę pod lustrem (tym razem miałam też wenę na przetarcie szmatką zakurzonych kosmetyków), a lustro traktuję domowym środkiem do mycia szyb i genialną ściereczką z mikrofibry, którą niedawno nabyłam w Auchan za 4 zeta. Zgarniam rzeczy, które są zupełnie niepotrzebnie na wierzchu (w tym przypadku maszynka męża, moja gąbeczka do makijażu, żabka do włosów oraz ciuchy, które walają się na koszu na bieliznę).

Tego dnia akurat trzeba było też zrobić porządek z wysypującym się z kosza praniem, które czekało na swoją kolej. Następnie zbieram rzeczy z wanny i umywalki, zasypuję je sodą (tekst o sodzie ;)), czekam, myję, spłukuję i spryskuję brzegi armatury (oraz ewentualnie kafelki) środkiem uniwersalnym, czekam, myję, czekam aż wyschnie i odstawiam kosmetyki. Do mycia armatury używam szmatki ze starej koszulki. 🙂 Za każdym razem „czekam” nie oznacza tępego gapienia się w umywalkę – zajmuję się wtedy innymi sprawami, np. blogowaniem czy wstawianiem prania, więc sam proces sprzątania nie zajmuje tak dużo czasu.

jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu

jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu jak mieć zawsze porządek w mieszkaniu

Piątek – podłogi

Tu nie ma co opisywać ani dokumentować. Zamiatam, myję i już. Co tydzień myję tylko część kafelkową (kuchnia i łazienka), co zajmuje mi dosłownie kilka minut. Co jakiś czas, gdy zauważę, że jest taka potrzeba, myję też parkiet. To zajmuje już więcej czasu, bo wiąże się z przestawianiem mebli, ale ten nie wlicza się w cotygodniowe sprzątanie. 🙂

Ogólne zasady, by mieć zawsze czyste mieszkanie:

  • Możesz sprzątać po kawałku przed pracą lub po pracy albo w ciągu dnia, jeśli zajmujesz się domem i dziećmi. Oczywiście, jeśli wolisz sprzątać kilka godzin w sobotę, sprzątaj w sobotę. 🙂
  • Słuchaj czegoś podczas sprzątania, ale nie oglądaj, bo to rozprasza. Ja najbardziej lubię słuchać radia BBC4, ale Tobie może bardziej odpowiada muzyka, podcast albo audiobook?
  • Nastaw się na tryb sprzątający. Niech nic innego Cię nie interesuje (aż do przerwy lub końca).
  • Jeśli masz więcej pokoi, to wiadomo, że sprzątanie zajmie Ci więcej czasu… Ale może masz więcej pokoi, bo np. masz dzieci? Niech same sprzątają swoje pokoje 🙂
  • Pamiętaj, że to mieszkanie jest dla Ciebie, a nie Ty dla mieszkania. Tobie ma odpowiadać poziom porządku w nim panujący, Tobie ma odpowiadać ilość przedmiotów i ogólnie wszystko. Ja lubię, gdy jest czysto, a porządek jest względny, ale nie lubię braku śladów życia w mieszkaniu. Innymi słowy lubię mieszkania, w których widać, że ktoś w nich mieszka. Jakoś cieplej i milej mi się w takich przebywa i sama mam taki cel odnośnie miejsca, w którym ja mieszkam.
  • Niech każde miejsce ma swój „domek”.
  • Kiedy wychodzisz z jednego pomieszczenia do drugiego (np. z pokoju do kuchni), zawsze wynoś ze sobą 1-2 rzeczy, które nie powinny znajdować się w tym pomieszczeniu (np. kubki). To jest kluczowa zasada zachowania porządku.
  • Ogarnij to, co możesz ogarnąć w minutę, jeśli widzisz taką rzecz. Np. sprzątnij papiery na biurku.
  • Zainwestuj w ściągaczkę i spróbuj ściągać wodę z kafelków po prysznicu. To oszczędza sporo pracy, którą trzeba poświęcić na zmycie z nich później osadów z mydła i kamienia.
  • Są też czynności, które trzeba wykonywać codziennie bądź nieregularnie i nie ma zmiłuj. Na przykład pranie, zmywanie, przecieranie blatu w kuchni itd. Nie wliczam tych czynności w moje 20 minut sprzątania. Niektórzy szczęściarze mają zmywarkę, dla mnie zmywanie to kolejne 20 minut. Z kolei przetarcie blatów czy wstawienie prania to jest moment. Gorzej z rozwieszeniem lub prasowaniem 😉
  • Myj to, czym sprzątasz. Pierz ściereczki, odkażaj szczotki, mopy, gąbki (ja po prostu moczę w oxy). Od czasu do czasu warto też umyć odkurzacz, tylko pamiętaj, żeby to zrobić po odkurzaniu, żeby uniknąć sytuacji, że potrzebujesz odkurzacza, a nie możesz go użyć, bo jest mokry. I niech nie przyjdzie Ci do głowy włożenie go pod strumień wody! Tylko wilgotna ściereczka wchodzi w grę 🙂

Pewnie dla niektórych z Was jestem zbyt czysta, dla innych zbyt brudna, jak śpiewała Kasia Nosowska, ale to nie jest mój problem. Jak pisałam, każdy ma swój styl sprzątania. Nie wyobrażam sobie sprzątać codziennie całego mieszkania, szkoda mi na to czasu, ale jednocześnie, nie lubię kurzu, brudu itd. w związku z czym uważam, że każde pomieszczenie zasługuje na sprzątanie raz w tygodniu. Przyszło mi do głowy, że o tym napiszę, bo może ktoś by tak chciał sobie podzielić sprzątanie, bo też lubi mieć wolną sobotę, ale nie wiedział, jak się za to zabrać. 🙂 Mam nadzieję, że się przydałam! 😀

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Co jeszcze może Cię zainteresować:

  1. Odgruzuj swoją przestrzeń i poczuj przypływ energii | 52 Tygodnie Pozytywności
  2. Eko-sprzątanie: 6 zastosowań octu spirytusowego
  3. Eko-sprzątanie: 10+ zastosowań sody oczyszczonej
  4. Eko-sprzątanie: 9+ zastosowań soli kuchennej
  5. Ekologiczny domowy proszek do prania
  6. Jak oczyścić skórkę z cytryny?
  7. 3 proste sposoby na zneutralizowanie smrodku z kosza na śmieci + 3 sposoby na zapobieganie mu
  8. Magiczny sposób na przypalony garnek