Załóż Dziennik Wdzięczności | 52 Tygodnie Pozytywności

dziennik wdzięczności

Dziennik Wdzięczności prowadzę od niemal 2 lat z małymi przerwami, czyli dłużej niż prowadzę tego bloga! To całkiem ciekawe odkrycie. 🙂 Jestem absolutnie zachwycona efektami prowadzenia go. Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak to na mnie działa, jak zacząć, jak prowadzić taki dziennik, to czytajcie dalej! 🙂

Skąd mi się to wzięło?

Jak większość wspaniałych rzeczy, które wprowadziłam do życia – od Mimi Ikonn. Preferuję metodę podkradania pomysłów innym ludziom, którzy żyją tak, jak chciałabym żyć ja. Mimi w dużej mierze spełnia to kryterium, więc ściągam od niej, co tylko mogę i wcale się tego nie wstydzę. Otóż Mimi wraz ze swoim mężem i przyjacielem, stworzyli „5 Minute Journal”, który można normalnie kupić przez internet, a w UK czy Kanadzie chyba nawet stacjonarnie.

Ich wersja polega na tym, że każda strona dzieli się na dwie części – poranną i wieczorną. Każdego dnia wita Was jakiś inspirujący cytat, po czym bierzecie się za wypełnianie rubryczki „I am grateful for…”, czyli za co  jestem wdzięczna/wdzieczny, a następnie „What would make today great”, czyli co sprawi, że dzisiejszy dzień będzie udany. Wpisujecie sobie też afirmację. Wieczorem z kolei wypisujecie 3 wspaniałe rzeczy, które Wam się przydarzyły danego dnia i pytacie siebie, co moglibyście jutro zrobić jeszcze lepiej. Możecie sobie obczaić na stronie, jak to wygląda 🙂

Modyfikacja

dziennik wdzięczności
Całkiem niezły cytat się trafił 🙂

Dziennik stworzyłam sobie sama (przejdę do tego później). Przez jakiś czas wypełniałam go w oryginalnej wersji, jednak uznałam, że nie do końca spełnia ona moje oczekiwania. Codzienne wypisywanie afirmacji, gdy mój mózg dopiero próbuje połączyć wszystkie kabelki, zupełnie do mnie nie trafia. Ale może rannym ptaszkom akurat dobrze się przysłuży? Postanowiłam wyrzucić tę formułkę ze swojego dziennika. Wieczorne postanawianie, co mogę zrobić lepiej kolejnego dnia, sprawiało, że myślałam tylko o tym, co zrobiłam danego dnia źle i cały dziennikowy trud szlag trafiał. To też wywaliłam. Co więc zostało? Święta trójca – poranna wdzięczność, planowanie wspaniałości na dany dzień i rozliczanie wspaniałości z danego dnia. To połączenie działa dla mnie idealnie.

Efekty

Są takie same, jak ogólnie przy wiedzeniu pozytywnego życia. Jestem szczęśliwsza, spokojniejsza. Więcej robię, niż wtedy, gdy tego dziennika nie prowadziłam. Bardziej wierzę w siebie i akceptuję siebie. Nie wybiegam niepotrzebnie w przyszłość, ani nie rozpamiętuję przeszłości. Skupiam się na miłych rzeczach i staram się planować kolejne miłe rzeczy (nie tylko obowiązki). Zapomniałam już, czym jest czarnowidztwo. Głęboko wierzę, że moje życie jest dobre i że dobre będzie. Nie wiem, na ile jest to zasługa samego prowadzenia dziennika, ale jestem pewna, że dość mocno się do tego przyczynił. Warto uzyskać takie efekty, prawda?

Zadanie #23 Załóż sobie własny Dziennik Wdzięczności

Albo chociaż prowadź go przez ten tydzień – od jutra do poniedziałku (na co tu czekać?). Możesz podjąć właśnie takie wyzwanie – teraz, w tej chwili, weź tyle kartek luzem, żeby Ci wyszło po 1 stronie A5 na jeden dzień. Najlepiej weź takie kartki, które już są z jednej strony zadrukowane – będzie bardziej eko! 😀 Po czym na każdej z tych stron wypisz następujące formułki: „Jestem wdzięczna/wdzięczny za…” i zostaw miejsce na wpisanie 3. rzeczy, „Co sprawi, że to będzie udany dzień?” i znów zostaw miejsce, „3 wspaniałe rzeczy z dziś” + miejsce na odpowiedź. Możesz sobie też znaleźć 7 inspirujących cytatów (może wybierzesz sobie moje niedzielno-kawowe z fanpage’a?) i wypisać je na szczycie każdej strony. Będzie to wyglądało mniej więcej tak:

dziennik wdzięczności
Dziennik wdzięczności z kartki z kalendarza 🙂 Upcycling pełną parą 🙂

Możesz też wziąć jakiś nieużywany, walający się po domu notes (kto takiego nie ma?), dowolnie go sobie upiększyć, coby się miło korzystało i wypisać formułki jw. Albo możesz nie upiększać. Ja nie upiększałam. 😉 Albo możesz kupić nowy, piękny notes. Ja w tej chwili korzystam z dziennika Reginy Brett, polecam, bardzo fajna sprawa. I odpada mi wymyślanie cytatów na każdy dzień! 😀

No i co teraz?

Teraz siadasz dziś wieczorem albo w ostateczności jutro rano i wypełniasz formułki. Zacznijmy od poranka. Za co jestem wdzięczna? Ja np. jestem wdzięczna za dobrobyt, za to, że mam za męża ukochanego, dobrego człowieka, za życie w kraju nieogarniętym wojną, za wolność słowa, za feminizm, za dach nad głową, za bloga i jego Czytelników (<3), za przyjaciółki, za bezpieczny powrót z podróży, za przyjście na świat ze sprawnymi kończynami. Nie bądź malkontentem, każdy z nas ma problemy, może trudną przeszłość, może musi się z kimś lub czymś użerać. Jeśli czytasz te słowa, to żyjesz w uprzywilejowanej części świata, uwierz. Podziękuj za to, że masz dostęp do internetu chociażby.

dziennik wdzięczności
Przykładowe wypełnienie dziennika

Co sprawi, że dzisiejszy dzień będzie udany? Tu odrzucamy natychmiast czynniki niezależne od nas – że ktoś coś dla nas zrobi, że pogoda będzie ładna i korków nie będzie. Do kosza z tym. Dzień będzie udany, bo pójdę na spacer. Bo pokonam wewnętrznego lenia i pójdę na pół godziny na rower, a jak będzie padało, to poćwiczę w domu. Bo napiszę tekst, który coś zmieni w życiu innych ludzi. Bo komuś w czymś pomogę. Bo zrobię sobie zdrowy obiad albo poczytam książkę.

A wieczorem pomyśl sobie o 3 wspaniałych rzeczach. Górnolotne słowo, myślisz sobie, nic WSPANIAŁEGO w moim życiu się nie wydarza. Nie? To może naucz się zwracać uwagę na drobne rzeczy. Ja się mega cieszę, gdy jest słoneczna pogoda, a po upałach cieszę się, że pada deszcz a zimą, gdy pada piękny, puchaty śnieg. Albo cieszę się, gdy dotrzymam jakiegoś postanowienia. Albo wyjdę w ciekawe miejsce. Albo gdy mąż pozmywa za mnie naczynia. Wszystko to jest miłe i zasługuje na miano wspaniałego. Nie tylko wygrana w totka i narodziny dziecka są wspaniałe w życiu.

W powtarzaniu siła!

To wszystko niesamowicie zmienia punkt widzenia i perspektywę. Pamiętaj, zawsze aspiruj do osób, które mają lepiej, ale się z nimi nie porównuj! Każdy z nas przechodzi swoją indywidualną drogę i życie każdego z nas ma sens. Jednak to my naszemu życiu nadajemy ten sens. Nikt za nas tego nie zrobi. Pozytywne nastawienie jest kluczem do nadania życiu sensu, a najlepszym narzędziem do uzyskania pozytywnego nastawienia jest nieustanne powtarzanie sobie, że mamy bardzo dobrze. Bo mamy.

Znacie jakieś inne narzędzia pomocne w uzyskaniu pozytywnego nastawienia? Dajcie znać, co myślicie o dzienniku! 🙂 A może już z czegoś podobnego korzystacie?

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Ostatnie teksty z tego cyklu:

  1. Postaw na kontakt z naturą | 52 Tygodnie Pozytywności
  2. Zadbaj o związek | 52 Tygodnie Pozytywności
  3. Zaplanuj przeżycie | 52 Tygodnie Pozytywności
  4. Nastawienie do życia – masz na nie wpływ

Pozostałe znajdziesz w zakładce: 52 Tygodnie Pozytywności