Domowe wody smakowe – dla nawodnienia i oczyszczenia

domowa woda smakowa

Kto o nich nie słyszał? Przylazły do nas ze Stanów i teraz wyskakują z lodówki… I bardzo dobrze!

Wody smakowe są świetne nie tylko ze względu na swoje walory smakowe, dzięki którym chętniej się nawadniamy, ale także mają prozdrowotne właściwości. „Tak jakby woda sama w sobie nie miała”, powiecie. Wiadomo, że najważniejsze w oczyszczaniu organizmu jest picie dużej ilości płynów, bo dzięki nim wypłukujemy z organizmu różne zalegające śmieci, ale jeśli możemy mieć z tego coś ekstra, to czemu nie?

Podstawą moich ulubionych wód smakowych jest zawsze mięta. Pasuje do wielu owoców, więc pod tym względem się nie ograniczam. 😉 Mięta przede wszystkim rewelacyjnie chłodzi organizm, daje uczucie odświeżenia (od razu łatwiej się oddycha, nawet gdy wokół nas jest parno) i poprawia trawienie, a także wpływa ogólnie korzystnie na cały układ pokarmowy (pomaga też na wzdęcia, jeśli macie z tym problem). Jeśli jednak do którejś z opcji mięta Wam nie pasuje, to z niej zrezygnujcie. Po co się katować? O to w tym wszystkim chodzi, żebyście CHCIELI tę wodę pić. 🙂

Pierwsza woda, na którą „przepis” znalazłam w internecie to woda cytrynowo-miętowo-ogórkowa. Podobno to najlepsza woda oczyszczająca, bo ogórek np. zapobiega zatrzymaniu wody w organizmie. No ale ja tej wody nie znoszę. No nie znoszę serdecznie. Dlatego tego ogórka wywaliłam i cieszę się zaletami pozostałych składników. Trudno, będę miała cellulit. 90 procent kobiet go ma, bo taki mamy wspaniały układ komórek tłuszczowych. Przy tej okazji chciałabym powiedzieć Wam, drogie dziewczyny – nie przejmujcie się nim, naprawdę. Wiecie, że jak coś ma większość, to to jest normalne? Nie dajcie się tym durnym reklamom kremów antycellulitowych. To nie działa. Już lepiej sobie zróbcie peeling z kawy i natrzyjcie się szorstką szczotką.

 Pozostali bohaterowie i bohaterki moich wód:

  • Cytryna – oczyszcza układ pokarmowy, odkwasza organizm
  • Pomarańcza – obniża cholesterol, wspiera układ odpornościowy, reguluje ciśnienie krwi i rytm serca, reguluje gospodarkę wodną organizmu; olejek pomarańczowy zawarty w skórce poprawia nastrój i działa antybakteryjnie
  • Truskawki – obniżają cholesterol, utrudniają wchłanianie tłuszczu, zapobiegają podnoszeniu się cukru we krwi, przyspieszają przemianę materii i są moczopędne (więc wspomagają pracę nerek), mają właściwości odkwaszające i antybakteryjne
  • Arbuz – bogaty w przeciwutleniacze, polepsza przemianę materii, obniża ciśnienie krwi i podobno jest afrodyzjakiem dla mężczyzn 😉

#1 Woda cytrusowa

domowa woda smakowa

  • Kilka plasterków cytryny
  • Kilka plasterków pomarańczy
  • 2 gałązki lub kilka listków mięty
  • Woda

Cytrynę i pomarańcze kroimy na bardzo cieniutkie plasterki (najlepiej je wcześniej oczyścić – można np. tym sposobem), wrzucamy do dzbanka wraz z miętą i zalewamy wodą. Odstawiamy na kilka godzin lub na noc do lodówki. Można zalewać 2 do 3 razy.

#2 Woda truskawkowa

domowa woda smakowa

  • 5-10 (w zależności od wielkości) pokrojonych na plasterki truskawek
  • Kilka plasterków cytryny (opcjonalnie)
  • 2 gałązki lub kilka listków mięty (opcjonalnie)
  • Woda

Truskawki i cytrynę kroimy na plasterki, wrzucamy do dzbanka z miętą, zalewamy i gotowe. Po około godzinie powinno już być czuć smak truskawek w wodzie. 🙂 Niestety truskawki nadają się do zalania tylko raz, bo za tym pierwszym razem wszystko oddają wodzie.

#3 Woda arbuzowa

domowa woda smakowa

  • Trochę arbuza
  • 2 gałązki lub kilka listków mięty (opcjonalnie)
  • Woda

Kroimy arbuza w kosteczkę lub plasterki i wrzucamy z miętą do dzbanka. Zalewamy wodą. Po kilku godzinach w lodówce woda jest już gotowa do picia.

I jak? Zrobiłam Wam smaka? 😉 Naprawdę polecam, zwłaszcza na upały. 🙂

A na koniec, jeszcze zestaw sezonowych warzyw i owoców na lipiec (chociaż one obecnie już kłują nas w oczy, no ale, na wszelki wypadek…):

Warzywa: bakłażan, botwinka, bób, brokuły, buraki, cebula dymka, cukinia, czosnek, fasolka szparagowa, fenkuł, groszek zielony, groszek cukrowy, kabaczek, kalafior, kalarepa, kapusta, kukurydza, marchewka, natka pietruszki, ogórek, papryka, patison, pomidor, por, rukola, rzodkiewka, sałata, liście selera, szczaw, szpinak, ziemniaki, koper włoski. Poza tym zaczną pojawiać się nowe: papryka, pomidory
Owoce: agrest, arbuz, borówka amerykańska, czereśnie, dereń, jagody, jeżyny, maliny, mirabelki, morele, morwa, porzeczki, poziomki, rabarbar, truskawki, wiśnie, wczesne nektarynki i brzoskwinie

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Co jeszcze może Cię zainteresować:

  1. Najlepszy posiłek potrenigowy: smoothie
  2. Stwórz swoje własne rytuały | 52 Tygodnie Pozytywności
  3. Kuracja na podwyższenie odporności
  4. Jak oczyścić skórkę z cytryny?
  • Miętę posadziłam u siebie w ogrodzie! 🙂 Właśnie aby dodawać do wody!

  • sylwiaakaminskaa

    ja lubię mieszać smaki. w lato to idealny sposób na gorące dni 🙂

  • O wodzie z arbuzem bym nie pomyślała i nie wiem, czy jestem gotowa na takodważne rozwiązanie. Ale z 3 pozostałych na pewno skorzystam. Chyba czas posadzić miętę

    • Z własnoręcznie wyhodowaną miętą najlepsza <3

  • Mam problem z picie wody, jakiejkolwiek ;/ . Nie ma pragnienia i jeśli nie stoi ciągle na widoku to mogę nie pić cały dzień ;/. Muszę tej arbuzowej spróbować, takiej jeszcze nie piłam 😛

    • Ojej, no to rzeczywiście, problem masz spory 🙁 Ale może właśnie ta arbuzowa rozwiąże problem?

  • Będę musiała wypróbować tę truskawkową. Zapowiada się smakowicie :))

  • Obłaskawianie smaku samej wody to dość trudna sprawa, ale wody smakowe dają nadzieję. Bardzo lubię opcję z arbuzem 😊 Może kiedyś skuszę się na wersję z ogórkiem, ale trochę strach… Pozdrawiam serdecznie 😊

    • Mi właśnie dodatek ogórka kompletnie nie podpasował, ale bez niego cytrusowo-miętowa woda jest super 🙂