dlaczego warto słuchać muzyki

Przy czym „dobra” muzyka, dla każdego oznacza, co innego. W tym przypadku chodzi mi po prostu o muzykę, która sprawia, że czujesz się dobrze. Ja np. bardzo lubię wybrany pop (w szczególności Bijąse, Się i Adele), latino, bossa novę i… muzykę poważną. A przed świętami słucham swojej ulubionej playlisty świątecznej, którą stworzyłam w Spotify.

Kiedyś przeczytałam gdzieś – wybaczcie, nie jestem w stanie tego teraz znaleźć – że słuchanie ulubionej muzyki wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie. Kluczowe jest właśnie to, że to musi być muzyka, którą Ty lubisz. A nie jakaś, którą Ci rekomendują, albo koniecznie muzyka poważna. Dla mnie np. utwory Beethovena są wręcz drażniące, denerwujące i wcale nie uważam, że powinnam zmuszać się do ich słuchania. Cytując klasyka: „jak zachwyca, kiedy nie zachwyca”. 😉

Mój stosunek do muzyki

Lubię ciszę. To duży problem, jeśli chodzi o przekonanie się do muzyki. Muzyka mnie rozprasza, więc nie mogę jej słuchać, gdy chcę skupić się na jakimś zadaniu albo gdy chcę poczytać. Ewentualnie słucham wtedy dźwięków przyrody na noisli. Za to muzyka jest wprost idealna, doskonała, do sprzątania, zmywania czy – pozostając w grudniowym klimacie – pakowania prezentów. Jak mi się dobrze jeździ mopem i myje okna w rytm muzyki! Mój Mąż kiedyś to zaobserwował i miał niezły ubaw. No i na zdrowie nam obojgu to wyjdzie. 😉 Już się nie wstydzę przy nim wywijać mopem w rytm Despacito! 🙂

Dlaczego warto słuchać muzyki?

dlaczego warto słuchać muzyki

#1 uszczęśliwia

Pisałam już wcześniej – udowodniono, że słuchanie muzyki powoduje uwalnianie dopaminy, co z kolei powoduje odczuwanie szczęścia i ekscytacji. 🙂 Podobno, jeśli człowiek czuje się źle i włączy sobie muzykę, z którą w danym momencie się identyfikuje, to też pomaga. Czyli muzyka może być też smutna, żeby pomóc. Może na takiej zasadzie, że czasem trzeba się wypłakać?

#2 Odstresowuje i pomaga w zasypianiu

Żeby radości nie było końca, obniża się także poziom kortyzolu, zwanego hormonem stresu. Można spotęgować ten efekt śpiewając wraz z ulubionym artystą. Z trudnościami w zasypianiu pomaga z kolei muzyka relaksacyjna słuchana mniej więcej trzy kwadranse przed udaniem się na spoczynek. Mogę Wam od siebie dodać, że jak ostatnio byłam skrajnie emocjonalnie wypruta, to zapaliłam w łazience świeczki, włączyłam muzykę relaksacyjną i wlazłam do wanny pełnej wody (a nie robię tego często) z solą magnezu. Czułam się jak nowo narodzona, przysięgam.

#3 Obniża ciśnienie

Nie wiadomo, jak to działa, ale podejrzewam, że wiąże się to z poprzednim punktem. Spokojnemu człowiekowi ciśnienie nie skacze pod sufit.

#4 Może wzmacniać układ odpornościowy

Nawet kwadrans słuchania muzyki dziennie może pomóc podnieść poziom interleukiny -1, która odgrywa kluczową rolę dla układu immunologicznego. Czyli muzyką w przeziębienie! Dlaczego ja tego nie wiedziałam tydzień temu… 🙂

dlaczego warto słuchać muzyki

#5 Może pomagać w koncentracji (nie mi ;))

To bardzo zależy od osoby. Niektóre osoby odczuwają wzmożoną koncentrację dzięki muzyce lecącej w tle, natomiast inne (ja! ja!) odczuwają wręcz rozproszenie. Najlepiej przetestować na sobie. Drugiej grupie polecam noisli, mi czasem pomaga w skupieniu – szczególnie dźwięki morza i lasu.

#6 POPRAWIA inteligencję werbalną

Cytuję fragment z Polityki: „Naukowcy z York University namówili na lekcje muzyki grupę dzieci w wieku 4–6 lat i już po jednym miesiącu zaobserwowali, że 90 proc. z nich poczyniło postępy w rozumieniu słów i umiejętności wytłumaczenia ich sensu. Także dorośli, którzy obcują czynnie z muzyką, wykazują lepszą pamięć werbalną”.

#7 Poprawia wytrzymałość podczas ćwiczeń

Chyba wszyscy wiemy, że dynamiczna muzyka pomaga w treningach. 🙂 I mówimy tu o zwiększeniu wytrzymałości o 15 procent! To całkiem sporo, nie?

#8 Pomaga kierowcom w prowadzeniu samochodu

dlaczego warto słuchać muzyki

Again, Polityka: „Sekstet holenderskich naukowców z Philips Research Laboratories, którym udało się dowieść relacji pomiędzy muzyką w samochodzie, nastrojem kierowcy oraz bezpieczeństwem jazdy, przekonuje: przy muzyce stajemy się nie tylko bezpieczniejszymi kierowcami, ale także sprawniejszymi”.

Zadanie #44 Posłuchaj muzyki, którą lubisz

Możesz świątecznej, bo pasuje do okazji, ale niekoniecznie. Pozmywaj albo posprzątaj przy muzyce. Zrób playlistę do ćwiczeń/biegania/itp.Sprawdź, czy pomaga Ci w koncentracji, czy wręcz przeciwnie. Spróbuj muzyki relaksacyjnej po stresującym dniu w pracy. Pośpiewaj. Może na karaoke? Może w domu z dziećmi? Próbuj różnych muzycznych możliwości. Zobacz, co Ci służy.

Muzyka jest częścią mojego życia, ale zdecydowanie nie non stop. Jak pisałam – lubię ciszę. Jednak do pakowania prezentów niezbędna jest dla mnie świąteczna playlista! A Ty? Jakie znaczenie w Twoim życiu odgrywa muzyka?

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Ostatnie teksty z tego cyklu:

  1. Pomyśl o śmierci
  2. Stwórz weekendowy rytuał
  3. Antyporadnik prezentowy, czyli „jak” zamiast „co”
  4. Porzuć życie na pokaz
  5. Bądź „tu i teraz”, bądź uważny

Pozostałe znajdziesz w zakładce: 52 Tygodnie Pozytywności

  • ma.kesz

    Czasem budzę się i „słyszę” w głowie ulubiony kawałek. Nastraja mnie to pozytywnie na cały dzień. Mnie pomaga na spadek energii, kawałek mocnego rocka i można góry przenosić:)

    • O, jak rano słyszysz to super! Ja czasami słyszę wieczorem i zasnąć nie mogę 😀 Chyba powinnam jakoś to przeprogramować 🙂

  • Ja słucham zawszę jak prowadzę auto- czyli codziennie i to dużo razy 🙂 Zawsze bardzo głośno, śpiewam przy tym i „tańczę”. Miny ludzi mijających mnie w korkach- bezcenne. Ale dzięki temu mam lepszy humor 😉

  • Mirka

    Oj tak, muzyka uszczęśliwia, zdecydowanie! Dzięki za przypomnienie czym dla mnie jest ❤️

  • Słucham codziennie i to nałogowo 🙂 WSzystkim polecam <3

  • Muzyka jest bardzo ważna w naszym życiu. Kiedy miewam gorsze dni, spowodowane niedostatkiem witaminy S (jak żółty ser) w organizmie, a w radiu usłyszę charakterystyczne nutki, rozpoczynające utwór „Be mine”, to aż podskakuję na fotelu w akcie euforii. 🙂

  • Słyszałaś o stroju 432? Często mówi o nim Leszek Możdżer – to strój dawniej używany w muzyce, dużo łagodniejszy dla ucha i mniej drażniący. Przyjmuje się, że zgodny jest z dźwiękami przyrody i dużo lepiej współgra z naszymi możliwościami odbioru niż obowiązujący od lat 40. XX wieku strój 440 Hz. Wielu muzyków protestowało, gdy narzucono im stosowanie nowego, podwyższonego stroju. Ten dawny polecany jest do relaksacji.

    Jeśli chodzi o klasykę, według badań to ona najlepiej działa na nasz mózg – prowadzi do powstawania nowych połączeń, dlatego zaleca się puszczanie muzyki poważnej zwłaszcza dzieciom. 🙂 Ponoć słuchanie klasyki bardzo dobrze wpływa na rozwój zdolności zapamiętywania i logicznego myślenia, czego nie może dokonać prostsza w warstwie melodycznej muzyka. Ciekawe, jak jest z jazzem.

    Sama dużo słucham, zależnie od nastroju jest jazz, funk, pop, rock progresywny i alternatywna, elektroniczna, bossa nova, klasyka… nie sposób być wiernym jednemu gatunkowi, zwłaszcza że tak wiele świetnych rzeczy jest właśnie międzygatunkowa. 🙂

    Przy muzyce często też pracuję, ale to pewnie wiesz z serii na Zenblogu. 🙂 Ale oczywiście są czynności, kiedy muzyka mnie rozprasza – np. podczas liczenia, układania plików w odpowiedniej kolejności, numerowaniu, etc. Wydaje mi się, że tam gdzie jest mi potrzebna aktywna lewa półkula, tam potrzebuję większego porządku w dźwiękach lub nawet ciszy.

    • Zaintrygowałaś mnie tym strojem, aż poszłam poczytać i posłuchać. I rzeczywiście – ten wyższy jest dla mnie taki trochę irytujący. Może dlatego tak lubię słuchać tego szumu morza?
      Słyszałam nawet, że warto słuchać muzyki poważnej już w ciąży. Gdy szukałam materiałów do tego tekstu natknęłam się jednak wielokrotnie na zdanie, że efekt Mozarta wcale nie jest taki pewny. Ale właściwie nawet jeśli – to dlaczego nie próbować, skoro to może działać.
      Niesamowite! Ja mam całkiem odwrotnie – nie ma pisania przy muzyce, ale liczenie? No problem. Z drugiej strony, przy robieniu kreatywnych rzeczy (które nie wymagają tworzenia zdań), też jak najbardziej muzyka mi pomaga. To tylko dowodzi tego, że nie dowiemy się, jak i kiedy najbardziej nam służy muzyka, dopóki nie spróbujemy. 🙂

  • Uwielbiam słuchać muzyki codziennie, nawet jak pracuję. O dziwo czasami dobrze mi się pisze z muzyką, a są dni gdzie potrzebuję po prostu ciszy 🙂 Muzyka relaksuje i odpręża no i poprawia humor <3