co kupić na święta

Lubię jesień, wiecie? Ale taką do końca października. W sensie do końca października lubię jesień za bycie jesienią. W listopadzie przechodzi ona w jakiś zupełnie inny – listopadowy byt, którego nie lubię. O ile październik jest dla mnie piękną starością natury, to listopad jest już jej agonią. Ale! Jest milion rzeczy, które można robić jesienią, gdy pogoda nie sprzyja wychodzeniu. Między innymi można zacząć robić prezenty. Lubimy się wyśmiewać z tego, że w Lidlu święta trwają już od września, a klimat świąt czuć już wszędzie od mniej więcej połowy listopada. Znaczy od teraz. Znaczy można zacząć robić prezenty. A nawet byłoby warto.

Przyznajcie się, jak to u Was jest z robieniem prezentów? 18 grudnia rzucacie wszystko, idziecie do centrum handlowego i próbujecie przedrzeć się przez dziki tłum ludzi, żeby kupić cokolwiek? Czy kupujecie prezenty stopniowo – rozkładając sobie wydatki i nie psując sobie humoru zakupami w zatłoczonym centrum handlowym?

co kupić na święta

Ja jestem przede wszystkim zwolenniczką zbierania pomysłów na prezenty przez cały rok. Wtedy też można kupić dany prezent przy okazji – gdy go zobaczymy w jakimś sklepie albo przy okazji jakichś zakupów on-line dla siebie. Jednak nie zawsze się to udaje, bo jednak zapominamy, albo nie przyjdzie nam do głowy, żeby zapisać. To nic. Do świąt jeszcze prawie 6 tygodni, więc całe mnóstwo czasu na to, by zastanowić się, co kupić na święta swoim najbliższym. Nie szukajcie inspiracji na listach typu „Prezenty Dla Niego”, „Prezenty Dla Niej/Dziecka/Dziadka/Męża/Siostry”. Błagam. Każdy z nas jest „Nim/Nią”, mężem, żoną, siostrą, córką, matką… To są kategorie społeczne, „dziadkowie” nie mają wszystkich wspólnych cech. Bracia są różni. Nie każda babcia ucieszy się z motka włóczki. Nie każdy „On” ucieszy się z zestawu wędkarza. Ba! Nie każdy „Czytelnik” ucieszy się z książki Paulo Coehlo. Ja na przykład bym się nie ucieszyła. 😉

Co kupić na święta… Jak kupować prezenty świąteczne?

#1 Słuchaj

Dążę do tego, że najlepszym sposobem na wybór prezentu jest obserwowanie i słuchanie drugiej osoby i jej potrzeb. Jeśli ktoś jest dla nas bliski, to wiemy, co można byłoby mu dać. Wiemy, czego sam sobie żałuje – to zawsze jest świetna inspiracja. Jeżeli Twoja mama od lat żałuje sobie na swoje ulubione perfumy, to je po prostu jej kup. Jeśli Cię stać, oczywiście. Jeśli wiesz, że Twoja babcia zazdrości swoim koleżankom kijków do nordic walking, to… I tak dalej. 🙂

#2 Zrób

Kolejny świetny pomysł, to robienie prezentów. Dosłownie. Jeśli masz jakieś zdolności plastyczne, to wykorzystaj to. Kto nie ucieszy się z własnoręcznie wykonanego prezentu? Jakiś wariat chyba. 🙂

#3 Skojarz z hobby

Dobrym pomysłem zawsze będzie nawiązanie prezentem do hobby i preferencji obdarowywanego. Ja np. zawsze ucieszę się z naturalnego kosmetyku, poradnika dotyczącego rozwoju osobistego, własnoręcznie wykonanego prezentu, dobrej planszówki albo… vouchera do sklepu obuwniczego! 😂 Więcej przykładów? Jak ktoś ma brodę, to można mu kupić zestaw do jej pielęgnacji. Weganinowi można podarować piękną i praktyczną książkę z przepisami. Co kupić na święta gadżeciarzowi dbającemu o zdrowie? Opaskę liczącą kroki i inne takie. Itepe. To naprawdę jest tak proste.

#4 Podaruj swój czas

Możesz też zrobić voucher. Podarować drugiej osobie przeżycie. Najlepiej z Tobą. Jeżeli ktoś ma wszystko, to to jest idealny prezent. To może być wyjście do kina, teatru, restauracji, wspólny wyjazd. Cokolwiek.

#5 Dostosuj

Dobrze też dopasować prezent do okoliczności. Jak prezent dla ciężarnej przyjaciółki, to może jakiś świetny olejek? Dla zapracowanej mamy – karnet do SPA. Dla kogoś, kto właśnie urządza dom – może jakiś voucher do sklepu z dekoracjami?

co kupić na święta

#6 Zapytaj

Jeśli naprawdę nie masz pomysłu – po prostu zapytaj. Myślę, że nikt nie powinien się obrazić. Ale traktuj to raczej jako ostatnią deskę ratunku – dużo lepiej dostać dopasowany do siebie prezent-niespodziankę. 🙂

#7 Zastopuj

Pamiętaj, że prezent powinno się dostosować nie tylko do gustu obdarowywanego, ale również do swojego portfela. Kupuj takie rzeczy, na jakie Cię rzeczywiście stać. Liczy się gest. Naprawdę dla każdego znajdziesz coś w każdym zakresie cenowym. I zawsze pamiętaj – jeśli nie masz, co dać – daj siebie i swój czas.

Zadanie #41 Zastanów się w tym tygodniu nad tym, czym kogo możesz obdarować

To zawsze pierwszy punkt programu. Zostawianie kupowania prezentów na ostatnią chwilę wiąże się z niedogodnością dla Ciebie, ale może okazać się też, że idąc z myślą „coś tam się znajdzie”, nie możesz znaleźć niczego dla danej osoby. Dlatego zawsze zaczynaj od pomysłu. W sklepach jest całe mnóstwo rzeczy. Ogromna część tych rzeczy to zupełnie niepotrzebne pierdoły. Nie kupuj tego ludziom. Ja strasznie nie lubię musieć wyrzucać lub oddawać nietrafione prezenty, bo walczę z poczuciem winy. Nie róbmy tego sobie wzajemnie.

Kolejny krok to poszukiwania. Najłatwiej to zrobić oczywiście przez internet, chyba że wiesz, gdzie szukać stacjonarnie. Możesz sobie poszukiwania połączyć z zakupem albo odłożyć zakup na później. Ja jednak zwykle łączę poszukiwania z zakupem, bo na co tu czekać. 🙂 Wyznacz sobie dedlajny – do kiedy masz kupić prezenty i się ich trzymaj. Pokombinuj, sprawdź, czy np on-line nie możesz kupić w danym sklepie także innych prezentów albo czegoś, co od dawna chcesz kupić sobie. 🙂

co kupić na święta

I już to wszystko. A później ciesz się spokojnym tygodniem przedświątecznym. No, chyba że musisz sprzątać i gotować. Ale i to można sobie rozłożyć w czasie. 🙂 Grunt do dobra organizacja! 🙂

P.S. Kartki i znaczki też już możecie kupić. W czasach internetu zwykła kartka to rarytas. 🙂 Pamiętajcie też, żeby wysłać je odpowiednio wcześniej. 🙂

Jak i kiedy robicie prezenty? Macie już część kupioną? Bardzo jestem ciekawa, jak podchodzicie do tego tematu. 🙂

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Ostatnie teksty z tego cyklu:

  1. Naucz się oszczędzać pieniądze
  2. Pozwól sobie na niewesołe emocje
  3. Zrób test inteligencji wielorakiej
  4. Pomyśl o śmierci
  5. Stwórz weekendowy rytuał

Pozostałe znajdziesz w zakładce: 52 Tygodnie Pozytywności

  • Przydatny post, daje inne wyobrażenie o kupowaniu prezentów. Ja część mam juz zakupionych i zazwyczaj staram się kupowac to co by mogło się przydać osobie obdarowanej. W tym roku tez planuję zrobić kilka prezentów własnoręcznie wiem,że babcie się ucieszą.
    Pozdrawiam^^

    • O tak, coś własnoręcznie zrobionego to na pewno najlepszy prezent dla babć 🙂 Chociaż w sumie nie tylko. Również Cię pozdrawiam 🙂

  • Ooo, jaki miły wpis… 🙂 U nas już od kilku tygodni funkcjonuje excelowy plik prezentowy, w którym spisujemy nasze tajne plany. 😀 A pomysły faktycznie zbieram cały rok – mam na to w Evernote specjalną notatkę i zapisuję każde melancholijne westchnienie moich bliskich. 🙂

    Jeśli chodzi o prezenty związane z hobby, nie wiązałabym tylko weganizmu z zainteresowaniami. Tj. owszem, ja zawsze się cieszę z książek kucharskich, ale to nie jest tak, że każdy weganin lubi gotować. 😀

    • Jasne, to tylko przykład 🙂 Musiałabym zawęzić go do weganina, który lubi gotować, a później jeszcze jakoś zawęzić, a nie o to chodziło. Starałam się podkreślić, żeby dopasować prezent, bo przecież znamy osobę, która chcemy obdarować 🙂
      Świetny pomysł z tą notatka! ❤

      • Jasne, rozumiem 🙂 Mi bardzo podoba się Twój poradnik. Wspaniale jest dostawać spersonalizowane prezenty, a dawać takie jest jeeeszcze przyjemniej. 🙂 W ogóle w tym roku niemal jak w dzieciństwie, nie mogę doczekać się atmosfery świąt 🙂

  • Mamnatooko.pl.

    Przez bardzo długi czas odkładałam zakup prezentów na ostatnią chwilę. Od Ok 2lat kupuję z dużym wyprzedzeniem – czasami już we wrześniu/październiku mam połowę prezentów. Mam czas na własnoręczne spakowanie. Ewentualne dokupienie czegos.

    • Też bardzo lubię opakowywanie prezentów! ❤ Ja dwa prezenty kupiłam już w sierpniu 😂 więc doskonale Cię rozumiem.

  • Prezenty staram się kupować, jak najbardziej praktyczne. Bibeloty to wyrzucanie pieniędzy, więc zawsze planuję, co kto lubi i z czego najbardziej się ucieszy 🙂

    • Całkowicie się z Tobą zgadzam. No chyba, że to własnoręcznie wykonany bibeloty – wtedy robię wyjątek! 😁

  • Kędzierzawa

    Super! Zawsze słucham tego co mówi mój chłopak a potem jak dostaje prezent to się zastanawia jak ja to zapamiętałam skoro mówił o tym z pół roku temu 😂 najlepsza metoda by mieć pewność, że to będzie udany prezent 😊

  • Zawsze staram sie dopasowac prezent do osoby. Jesli juz naprawde nie mam pomyslu lub wszystko co osoba chciala juz ma po prodtu wole zapytac co jeszcz jej sie przyda.

  • BiancaGoodMood

    Szczególnie zwracam uwagę na: Słuchaj!

  • Kamila Posobkiewicz

    Hmm, z pomysłami na prezent dla męża zawsze mam kłopot….chyba zacznę myśleć o tym już dziś…dzięki!

  • Bardzo dobry poradnik. Prezenty powinny być dobrane indywidualnie. Ja właśnie rozpoczynam ich kupowanie. Mam już upatrzonych kilka.

  • Lubię prezenty ręcznie robione i takie staram się robić 🙂 Jeśli coś kupuję to zwykle w grudniu, ale nie na ostatnią chwilę, bo nie znoszę tłoków w sklepach 🙂

    • A na początku grudnia jeszcze nie ma tłoku?

      • Wydaje mi się, że nie aż takiego jak kilka dni przed świętami 🙂

        • Pewnie masz rację 🙂 Ja się strasznie boję sklepów w grudniu 😂 Ale może mi się to zlało wszystko w jeden zatłoczony grudzień 😁

  • Marlena Hryciuk

    Ja jestem wielką miłośniczką handmadeu, szczególnie prac z masy solnej. Na święta bliskich obdarowuję aniołami z masy solnej 🙂

  • Jeszcze mi się nie zdarzyło zostawiać kwestii prezentów na ostatnią chwilę, ale Jankowi jak najbardziej 😀

    Solidaryzuję się z Tobą w bardzo wielu punktach. Też mam takie osoby w rodzinie, które wiem, że wielu rzeczy sobie odmawiają. Staram się o tym pamiętać przy wszystkich ich świętach- także przy okazji Bożego Narodzenia 🙂 Często też u nas w rodzinie robimy prezenty własnoręcznie. Pojawiają się m.in. ozdoby, przetwory, aromatyczne oliwy, nalewki, piwo 😉 Najważniejszym prezentem dla nas jest to, że możemy się spotkać i być razem 🙂

    • No tak, piwo 😁 Moim zdaniem własnoręcznie zrobione prezenty cieszą najbardziej! Ale – jak sama napisałaś – najlepszy prezent to przecież obecność. Propsy dla Was, że potraficie to docenić ❤

  • Nie, nie, tylko nie to. Gdy nastaje zima, z największym utęsknieniem czekam na 6 stycznia, kiedy to okres świąteczno-noworoczny wreszcie definitywnie się kończy. Gdybym miał myśleć o świętach przez cały rok, skończyłbym w wariatkowie. Mieć to za sobą – oto wszystko, czego pragnę 🙂

  • Holly Lu

    Bardzo mi się podoba to, co napisałaś. Szczególnie ta uwaga z kpin na temat wczesnego pojawiania się gadżetów świątecznjych. Tak sobie myślę, że ich autorami są osoby, które świat same nie przygotowują i idą na tzw. gotowe. Wtedy 23-go mogą sobie iść stać w kolejkach, po prezenty😁