A może by tak… nieco profilaktyki | 52 Tygodnie Pozytywności

badania profilaktyczne

Też czujecie się tacy trochę „zaniedbani” po zimie? A wiecie, że zaniedbane może być też Wasze zdrowie? Może by tak to sprawdzić? Zwróciliście uwagę, że wystarczy nieco poprzestawiać literki w słowie „zbadać”, żeby uzyskać słowo „zadbać”? 😉

Jasne, o zdrowie trzeba dbać cały rok. Wszyscy to wiemy. Tyle że zima potrafi wszystkim nieźle dać w kość. Smaga nas wiatrem, oblepia śniegiem, „szczypie” mrozem, a do tego wszystkiego nie mamy skąd wziąć witamin. Mam nadzieję, że byliście grzeczni i suplementowaliście witaminę D3? Bo wiecie, jej niedobór znacznie osłabia odporność, przyspiesza procesy starzenia, może prowadzić do osteoporozy, cukrzycy, a nawet… nowotworu. Tak się składa, że w naszym klimacie jesteśmy zdolni wytworzyć ją tylko od kwietnia do września – a niektórzy twierdzą nawet, że od maja do sierpnia (co mi się akurat wydaje sporą przesadą, no chyba, że jesteście wege – wtedy witamina D powinna stać się Waszym kompanem na cały rok). Jeśli tego wszystkiego nie wiedzieliście, to już wiecie i liczę na to, że od października zaprzyjaźnicie się z tą witaminą.

Dbaj o zdrowie teraz – to zaprocentuje w przyszłości

Nie będę się tu rozwodzić na temat tego, dlaczego warto dbać o swoje zdrowie, no bo serio, chyba każdy z Was chciałby być sprawny w tzw. podeszłym wieku. Mnie nieodmiennie zachwycają i inspirują: joginka Tao Porchon-Lynch, nasz rodzimy Dziarski Dziadek, a także różne starsze osoby, które spotkałam w Londynie. Marzy mi się taka po prostu sprawna i pogodna starość.

Badania profilaktyczne ratują życie

badania profilaktyczne

Wiem, czasem jest tak, że choroby i tak atakują, mimo wielkiej dbałości o zdrowie. To naprawdę strasznie przykre, bo pokazuje, że jednostkowo nie do końca mamy wpływ na nasze życie. Natomiast jest całe mnóstwo chorób tzw. cywilizacyjnych, którym można zapobiec zmieniając nieco styl życia. Nade wszystko jednak – niezależnie od tego, czy dana choroba wynika z naszego stylu życia, czy nie – wczesne jej zdiagnozowanie zwiększa szansę na wyleczenie. A w przypadku łagodniejszych chorób – można stwierdzić podwyższony czynnik ryzyka i zalecić np. zmianę diety.

I właśnie o tym dzisiaj. Jakiś czas temu, w styczniu, obchodziliśmy Tydzień Profilaktyki Raka Szyjki Macicy, październik jest Miesiącem Świadomości Raka Piersi. To szczytne, uświadamiające akcje. Jednak czy musimy aż na nie czekać? Musimy usłyszeć, że właśnie jest jakiś miesiąc czegoś? A może musimy zaczekać, aż rak odbierze nam bliską osobę, żeby się ogarnąć? Nie czekajcie. Działajcie tu i teraz. Życie i zdrowie mamy tylko jedno.

Zadanie #6 Zaplanuj sobie wizyty lekarskie i badania

Tak jest. Wpisz sobie w kalendarzu. Ustaw przypominacz, który będzie krzyczał na Ciebie „zadzwoń do tej cholernej rejestracji”. Zaplanuj to. Nie mów „a, zrobię to później”. Kiedy później? Za tydzień? Miesiąc? Pół roku? A kolejki do lekarzy szalone, więc i tak lepiej się wybrać, dopóki jeszcze nie musimy się leczyć. 😉

badania profilaktyczne

Poniżej lista lekarzy, do których zdecydowanie warto się wybrać i badań, które powinno się wykonywać raz w roku:

  1. Internista, lekarz POZ, lekarz rodzinny. Tu się wszystko zaczyna. Możesz u niego zbadać ciśnienie, bo domowe aparaty często zafałszowują wyniki. Poproś też o skierowanie na badanie krwi (morfologia, biochemia, odczyn Biernackiego, ewentualnie dodatkowe badania, które zaleci lekarz) oraz moczu. Poproś też o skierowania do specjalistów, do których potrzebujesz się udać.
  2. Ginekolog (kobiety). Zapisz się na standardowe badanie (sprawdź, kiedy nie masz okresu ;)), cytologię (jeśli Ci przysługuje), poproś o zbadanie piersi oraz o skierowanie na USG piersi, dróg rodnych oraz badanie podstawowych hormonów (a nuż uda Ci się machnąć badanie krwi za jednym razem, gdy będziesz robić morfologię!). To nie są przyjemne badania, wiem. Ale warto je robić, żeby zapobiec chorobom tragicznym w skutkach. Nie wstydź się, pamiętaj, że idziesz do lekarza, a dla niego nie ma znaczenia, który fragment ciała bada. Ciało to ciało. Aha, jeśli nie przysługuje Ci w tym roku cytologia, to rozważ wizytę w ramach prywatnej służby zdrowia, bo to, że NFZ-u na to nie stać, nie oznacza, że nie powinno się jej robić co roku.
  3. Urolog (mężczyźni). O tak, nie lubicie sławnego per rectum, też bym nie lubiła. Ale powinniście robić to badanie, serio. To podstawowe badanie, dzięki któremu możecie wcześnie wykryć wiele niebezpiecznych chorób, m.in. nowotwór prostaty, który odbiera życie wielu mężczyznom. Zróbcie to po prostu. Jeśli nie dla siebie, to chociaż dla swoich kobiet. Chyba chcecie z nimi żyć długo i szczęśliwie?
  4. Stomatolog. badania profilaktyczneOj, dentysty też  nie lubimy. Ja akurat mam obsesję na punkcie zdrowia swoich zębów, więc biegam do mojej ukochanej dentystki, co pół roku. No, czasem nie ogarnę i wychodzi trochę więcej niż rok. 😉 Wait, what?! Ukochana dentystka? Wiecie, bo wszystko zależy od człowieka. Moja dentystka leczy dzieci (i tak właśnie ją poznałam, gdy zaleciła mi spożywanie lodów zimą jako znieczulenia. ;)) i ma doskonałe podejście do każdego, naprawdę. Jeśli ktoś mieszka w Warszawie i będzie potrzebował, to z chęcią (i z ręką na sercu!) podam do niej kontakt. 🙂 OK, dygresja spora, ale wróćmy do tematu. Znam też niestety osoby, które nigdy nie chodzą do dentysty. NIGDY. Nie bądź, jak oni, zadzwoń do dentysty! 🙂 Poza tym, ludzie, są znieczulenia na świecie, więc już tak nie demonizujmy dentystów. Warto też poprosić o skierowanie na pantomogram. Nie jest to jakieś strasznie drogie badanie, a pokazuje dokładny stan naszego uzębienia.
  5. Specjalista, u którego potrzebujesz od czasu do czasu bywać. Dla mnie to będzie okulista i dermatolog, dla Ciebie może ortopeda i endokrynolog. Jeśli masz sporo pieprzyków, to odwiedź dermatologa, żeby te Twoje pieprzyki obejrzał i stwierdził, czy nic złego się z nimi nie dzieje.

U mnie marzec jest bardzo „medyczny”, bo badałam już hormony (a szczerze nie cierpię tego kłucia), wybieram się też do okulisty oraz na USG piersi i właśnie przed chwilą zapisałam się na kwiecień do dentystki. Intensywnie, ale uważam, że po prostu warto tego wszystkiego pilnować.

A jak tam u Was z regularnym badaniem się? Jeśli do tej pory tego nie robiłyście i nie robiliście, to może teraz – przy okazji tego wyzwania – jest dobry moment, żeby to zmienić? Dajcie znać. 🙂

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Pozostałe teksty z tego cyklu:

  1. Potęga wytrwania w decyzji, czyli postanów coś sobie
  2. Szacunek i tolerancja, czyli podstawa wszelkich relacji
  3. Odgruzuj swoją przestrzeń i poczuj przypływ energii
  4. Stwórz swoje własne rytuały
  5. Wiosenne zmiany
  • Do dentysty chodzę systematycznie ale cała reszta…
    Czas się wziąć za siebie.:)

  • Czuję, że zadomowię się na Twoim blogu. 🙂 Kawał fajnej literatury. Do tego pozytywny przekaz i nutka pragmatycznej wiedzy. 🙂

  • sylwiaakaminskaa

    Wiele z nas w gąszczu zadań i braku czasu codzienności zapomina o tak podstawowych i prostych rzeczach, jak profilaktyczne badania. Niestety kiedy już uda nam się zrobić ten krok, często jest za późno. Ginekolog jak co roku załatwiony o tej porze, a dentysta już niebawem mnie będzie gościł. Niemniej jednak, do internisty w końcu należałoby się także wybrać, a nie ciągle odkładać wizytę 🙂

  • ja dentysty pilnuję, i ścigam cała rodzinę 🙂 natomiast ginekolog, szkoda gadać. Tym wpisem obudziłaś moje wyrzuty sumienia.

    • Nie dokładnie to było moim zamiarem, ale jeśli z tych wyrzutów sumienia wyniknie złapanie za telefon i zapisanie się na wizytę, to nie czuje się winna. 😁

  • U mnie jedynie kwestia dentysty troszkę kuleje. Bez bicia przyznaję, że nienawidzę wizyt u stomatologa. A tak to dbam o coroczne, regularne badania i uważam, że są one bardzo ważne. Szczególnie wizyty u ginekologa.

    • No niestety, ból, który towarzyszy borowaniu nie jest wspaniały, ale mimo wszystko wolę go niż pobieranie krwi. Co nie zmienia faktu, że na jedno i drugie chodzę. 🙂 Warto się przełamać. 🙂

  • regularne badanie się u mnie leży i kwiczy… jedyne co robię systematycznie, to wizyty kontrolne w stomatologa.

    • No to może czas na jakiś mały przegląd sprzętu zwanego organizmem? 😉

  • Profilaktyka przede wszystkim! Dobrze, że o tym przypominasz 🙂 Dzięki Tobie właśnie zmobilizowałam się do zadzwonienia do przychodni – czas zrobić przegląd!

    • Super! <3 Nawet nie wiesz, jak mi miło, gdy to czytam. 🙂

  • roomrebel

    tak! dziś tak zrobię! bo faktycznie odkładam od miesięcy cały przegląd! dziękuję za kopa!

    • Wow, super, cieszę się, ze Cię zmotywowałam. <3

  • Oj dawno nie robilam sobie rutynowych badan choc niby wiem ze to potrzebne, ale wciaz w biegu. Zazwyczaj sie spinam dwa razy do roku i robie wszystko hurtem a potem nie chodze w ogole. Musze sobie zaplanowac na najblizszy czas, jak cos zapisze to zwieksza sie prawdopodobienstwo ze mi sie uda 🙂

    • To bardzo dobra metoda, też chciałabym tak wszystko załatwić naraz, żeby później mieć z głowy, ale niestety są lekarze, do których muszę zaglądać częściej. Ale w ramach profilaktyki jak najbardziej jestem za tym! 🙂

  • Ostatnie badania robiłam w grudniu, dobrze mieć taki nawyk, przynajmniej wiadomo, że wszystko ok. Jeszcze dwie wizyty u specjalistów przed mną, ale są wpisani w kalendarz i mam nadzieję, że się z nimi szybko uporam, do końca marca 🙂

    • Trzymam kciuki, żeby się udało szybciutko to wszystko załatwić. 🙂 Fajnie, że dbasz o siebie. 🙂

  • W dobrym momencie to przeczytałam – właśnie jadę do lekarza (-_^).

    • Mam nadzieję, że profilaktycznie! Jeśli nie, to zdrówka. 🙂