9 sprawdzonych sposobów, jak nie umrzeć z przejedzenia w święta

jak nie umrzeć z przejedzenia

Było już o tym, jak przetrwać przedświąteczne przygotowania, jak przetrwać złośliwości cioteczek, a teraz przyszła pora na to, jak przetrwać świąteczne obżarstwo.

Tekst ten kieruję zwłaszcza do tych, osób, które może niekoniecznie są na diecie odchudzającej, ale chcą ogólnie dbać o swoje zdrowie i jakość swojego życia. Bo jaki sens mają święta, gdy nie dacie rady się ruszyć? Jeśli dla kogoś mają, to proszę o nieobrażanie się, każdy ma swoją definicję szczęścia. 😉 Oto kilka sprawdzonych sposobów, jak (w miarę) zdrowo przejść przez święta.

1. Jedzcie przez cały dzień przed kolacją wigilijną

Zaczynając od wigilii – nie warto trzymać postu przed kolacją. Nie chodzi mi o żadne względy religijne, chociaż uważam, że religijne posty są dziwne i niezdrowe. Chodzi mi raczej o takie myślenie, jakie ja miałam jeszcze kilka lat temu – nie będę przez cały dzień jadła i będę miała miejsce, żeby się nawpychać na kolację. Przede wszystkim – nie ma to sensu, bo żołądek się Wam zaciśnie i będziecie chodzić głodni i źli, a to nie pomaga w wirze przygotowań, no i wcale nie zmieścicie więcej. A myślenie, że zjecie mniej kalorii w ciągu dnia, nie odmawiając sobie niczego przy wigilijnym stole też zdecydowanie nie jest dobrym dla zdrowia wyborem. Wstańcie rano, wypijcie szklankę wody z cytryną, po półgodzinie zjedzcie jakieś pożywne śniadanie, najlepiej na ciepło, np. jajka. Po jakimś czasie wypijcie może jogurt probiotyczny lub kefir, później może jakąś zupę. Kefiry i jogurty polecam na cały okres świąt. Albo jabłka. Pomoże Wam to w trawieniu i pozbyciu się złogów w jelitach. 😉

2. Pamiętajcie o przyprawach poprawiających trawienie

Chodzi mi tu głównie o dania z kapustą – bardzo wzdymającą. Ona po prostu wymaga kminku i już. Jeśli nie lubicie to spróbujcie może z czarnuszką lub majerankiem? Mi one dużo bardziej odpowiadają. Trawienie poprawiają też: cząber/czubryca, czosnek, estragon, bazylia, oregano, pieprz, rozmaryn, tymianek, lubczyk, koperek, gorczyca, jałowiec, kurkuma, anyż, cynamon i imbir. Prozdrowotny piernik? 🙂

3. „Uzdrawiajcie” potrawy

To bardzo proste. Pieczone smakuje nawet lepiej niż smażone, ryba nie musi mieć panierki, a sałatka warzywna będzie lżejsza i łagodniejsza w smaku, gdy dodacie do niej trochę jogurtu naturalnego. Część ciast też można trochę oszukać – dodając mniej cukru lub zamieniając część mąki tortowej na pełnoziarnistą.

4. I nie przygotowujcie ich zbyt wiele

jak nie umrzeć z przejedzenia

Sama muszę się upominać, by nie robić tak wiele ciast na święta. Na szczęście zwykle mam kogo nimi nakarmić, ewentualnie komu je oddać. 😉 Jednak z ciastami jest łatwiej – piernik, miodownik czy makowiec mogą trochę poleżeć, a jeśli przygotujecie za dużo jedzenia, to będziecie musieli je zjeść lub wyrzucić. Gdy dostajecie amoku kupowania i gotowania, najlepiej pomyśleć sobie o tych wszystkich ludziach, którzy nie mają co jeść, gdy my wyrzucamy jedzenie. Na mnie zawsze działa. Jeśli na Was nie, to pomyślcie też o tym, że będziecie musieli wszystko zjeść i po prostu Wam obrzydnie, będziecie się źle czuli i przytyjecie. Po co Wam to? Lepiej przygotować niewiele, a już po świętach jeść zdrowsze posiłki. Przecież chcecie dobrze się czuć i wyglądać w sylwestra, czyż nie? 😉

5. Delektujcie się

Próbujcie zamiast się obżerać. Jak to zrobić, gdy na wigilijnym lub świątecznym stole jest tak dużo pyszności? Weźcie kawałeczek śledzika, potem łyżkę kapusty, potem trochę barszczyku i pierogów, i tak dalej. Zamiast od razu nakładać sobie dużo, a potem w siebie wpychać. Cieszcie się smakiem i nie jedzcie zbyt dużo pieczywa. Zobaczycie, że będziecie najedzeni, a nie napchani. Zróbcie trochę przerwy, a później ewentualnie, jeśli będziecie mieli jeszcze miejsce i ochotę nałóżcie sobie trochę kutii lub ciasta. U mnie w domu w wigilię w ogóle nie je się ciast, jedyny deser stanowi kutia. Ja sama w wigilię jem głównie pierogi, bo to na nie czekam z utęsknieniem, więc nakładam ich sobie więcej. Podobnie jest z kutią, ale np. kapusty nie jem wcale. Chodzi o to, by znaleźć umiar, nawet w święta.

6. Ostrożnie z ciastami

jak nie umrzeć z przejedzenia

Nie chodzi mi tu tylko o ilość ciasta, którą zjecie, ale o czas, kiedy to zrobicie. Nie dopychajcie się nim. Zróbcie sobie godzinę przerwy. Najlepiej jest też nie pić przez godzinę po jedzeniu i przed jedzeniem, ale mam wrażenie, że bardzo trudno zachować taką zasadę w święta. Spróbujcie chociaż zachować odstęp pół godziny. Ta sama zasada dotyczy owoców, ponieważ zjedzenie ich bezpośrednio po posiłku zakłóca prawidłowe trawienie.

7. Ratujcie się herbatkami ziołowymi

Gdy już poczujecie, że przydałoby się Wam coś na trawienie nie sięgajcie od razu po tabletki z apteki, bo… po co, gdy najlepszą apteką jest sama natura. Na mnie najlepiej działają herbatki z kopru włoskiego i imbirowa. Przy czym imbirową robię po prostu z kilku plasterków imbiru i zalewam wrzątkiem. Możecie do takiego napoju wsypać odrobinę cynamonu dla polepszenia działania. Dobre są także pobudzająca wydzielanie soków mięta i łagodzący rumianek. Poza tym pijcie też wodę i zieloną herbatę. Można też wypić szklankę wody z łyżką octu jabłkowego – to bardzo dobrze działa na trawienie. 🙂

8. Spacerujcie

Po kolacji lub obiedzie idźcie na spacer. To jest najprostsza forma aktywności, jaką możecie sobie zafundować, nawet gdy ciężko Wam na żołądku. 🙂 No i ruch usprawnia trawienie.

9. I ćwiczcie

jak nie umrzeć z przejedzenia

Jeśli ćwiczycie kilka razy w tygodniu, to jaki miałby być powód, żebyście przestali w święta? Nie ma żadnego. Jeśli dacie radę, to ćwiczcie, jak zwykle, jeśli nie, to może krócej lub mniej intensywnie. Ale nie przestawajcie na te dni! W kolejnej notce pokażę Wam kilka pomysłów treningowych, w zależności od tego, co chcecie osiągnąć i jak się czujecie. Aha, i nie ćwiczcie od razu po jedzeniu. Od razu po jedzeniu, to Wy możecie iść na spacer, co bardzo polecam.

Uważacie, że wyczerpałam temat czy macie jeszcze w zanadrzu jakieś pomysły? A może z czymś się nie zgadzacie? Piszcie koniecznie, zawsze fajnie wypróbować coś nowego! 🙂

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Co jeszcze może Cię zainteresować:

  1. Jak przetrwać Święta Bożego Narodzenia?
  2. Przedświąteczne przygotowania last-minute!
  3. A jednak zjadłeś za dużo w Święta? Wyćwicz to!
  4. Jak efektywnie zaplanować kolejny rok + kilka poświątecznych przemyśleń